fot. wikipedia

J. Dziedziczak: Serce polskiego życia za granicą jest przy mediach polonijnych

Serce polskiego życia za granicą jest przy mediach polonijnych. Zależy nam na tym, by Polacy za granicą byli naszymi partnerami, bronili dobrego imienia Polski i tworzyli propolskie lobby wszędzie tam, gdzie są – mówił dzisiaj w Senacie wiceszef Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Jan Dziedziczak.

Jan Dziedziczak wziął dzisiaj udział w inauguracji IV Europejskiego Forum Mediów Polonijnych. Oprócz niego w uroczystości uczestniczyli m.in. wicemarszałek Senatu Maria Koc oraz szefowa senackiej komisji ds. łączności z Polakami za granicą, Janina Sagatowska.

Tematyka tegorocznych obrad Forum to m.in. rola mediów polonijnych w podtrzymywaniu tożsamości narodowej w kontekście obchodów przypadającej w 2018 r. 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

Jan Dziedziczak powiedział, że dziś w Senacie spotkali się przedstawiciele władzy ustawodawczej, wykonawczej i czwartej władzy, jaką jest prasa. Wyraził zadowolenie z tego, że dochodzi między nimi do dialogu na temat spraw dotyczących Polski.

Wiceszef MSZ podkreślił, że w ostatnich latach doszło do – jak mówił – „rewolucji polonijnej, jaką robi rząd Prawa i Sprawiedliwości”. Zaznaczył, że składają się na to: ustawa o repatriacji, która ma pomóc w sprowadzeniu do kraju Polaków m.in. z Kazachstanu oraz nowelizacja ustawy Karta Polaka.

Jan Dziedziczak wskazał, że media polonijne to informacja o rodzimym kraju dla Polonii, ale też dla Polski o rodakach mieszkających za granicą.

„Zależy nam na tym, by Polacy za granicą byli naszymi partnerami, by bronili też dobrego imienia Polski, tworzyli propolskie lobby wszędzie tam, gdzie są” – mówił wiceminister.

Podkreślił, że polskie media to „nie jest tylko wydanie gazety, kawałek papieru, materiał telewizyjny, audycja radiowa czy nowy post na portalu internetowym, ale też to jest pozytywny ferment intelektualny”.

„Serce polskiego życia za granicą jest przy polskich mediach” – wskazywał Jan Dziedziczak.

Przekonywał też, że gazety i media polonijne stanowią „ważny element dyplomacji publicznej, czyli przekonywania do racji polskich, reklamowania Polski obcokrajowcom, obywatelom krajów, w których żyją przedstawiciele Polonii”. Dlatego – przekonywał – media polonijne powinny sprawiać, że obcokrajowcy będą mogli dowiedzieć się „dobrych rzeczy o Polsce”.

„Skończyliśmy z tzw. pedagogiką wstydu, chcemy bronić Polski, a nie wyszukiwać złych rzeczy w naszej historii i przedstawiać je jako normę” – powiedział Jan Dziedziczak.

Apelował też do dziennikarzy polonijnych, by reagowali na próby szkalowania Polski za granicą i używanie m.in. określenia „polskie obozy koncentracyjne”.

Jan Dziedziczak zachęcał też zgromadzonych działaczy polonijnych i dziennikarzy, by włączali się w zbliżające się obchody 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości oraz zachęcali do tego swoich czytelników i słuchaczy.

Janina Sagatowska podkreślała rolę polonijnych dziennikarzy za granicą.

„Słowo to siła, która potrafi niszczyć, ale i budować. My, jako Senat, przeznaczając środki na Polonię, też na media, oczekujemy, że te wasze słowa czy to przez radio, telewizję polonijną, że te media będą budować na obczyźnie Polskę i jej dobre imię na świecie i budować Polaka, przedstawiając go jako wspaniałego przedstawiciela dumnego, polskiego narodu” – zauważyła.

Maria Koc wyraziła zadowolenie, że w czasie Forum będzie szansa, by pokazać, jakie „Polonia ma sukcesy, jak przekazuje się polskość kolejnym pokoleniom”. Podkreślała, że spotkania polonijne są okazją by „zacieśnić więzi i nawiązać nowe relacje”.

PAP/RIRM

drukuj