fot. TV Trwam News

Irak: Chrześcijanie wracają do zniszczonych domów

Mieszkańcy miasta Bakhdida – największego skupiska chrześcijan w Iraku – po dwóch latach okupacji dżihadystów wracają do swoich zdewastowanych  domów. Irackie miejscowości, które opuścili terroryści z tzw. Państwa Islamskiego, próbują wrócić do normalnego życia. Zniszczenia są jednak ogromne.

Przed okupacją Miasto Bakhdida k. Mosulu zamieszkiwało ponad 45 tysięcy ludzi. Fala przemocy zmusiła ich jednak do opuszczenia miasta. Ci, którzy pozostali byli brutalnie mordowani i terroryzowani.

W mieście dżihadyści porzucili bardzo dużo broni.

– Przyszedł do nas wojskowy inżynier i stwierdził, że w domu jest dużo broni i różnego rodzaju pocisków. Najdłuższy znaleźli w piwnicy – miał trzy metry. Były też duże i małe pociski moździerzowe. Dzięki Bogu, żołnierze zabrali to wszystko. Przyjechaliśmy do naszego domu, aby zabrać rzeczy, które zostawiliśmy, ale niczego już nie ma – mówił Rabi Yohanna, mieszkaniec Bakhdida.

W mieście kilka dni temu odprawiona została pierwsza od dwóch lat Msza św. Od tego momentu wierni każdego dnia gromadzą się na modlitwie w kościele.

W mieście Bakhdida jest kilka świątyń chrześcijańskich. Przedstawiciele kościoła sprawdzają jaki jest ich stan. Myślą też o ich odbudowie.

– Jesteśmy tu z wizytą, aby zobaczyć zakres szkód wyrządzonych kościołowi oraz najbliższej okolicy. Jesteśmy teraz w kościele Niepokalanej, który jest jednym z najważniejszych kościołów w regionie – powiedział Ojciec Aghnatios.

Jeszcze 25 lat temu w Iraku mieszkało ponad milion chrześcijan. Ich exodus z tych terenów rozpoczął się 1990 roku. Przyspieszyła go inwazja USA na Irak, a także niespokojna sytuacja w kraju w ostatnich latach.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj