fot. flickr.com

Syria: w walkach na wschodzie zginęło 35 dżihadystów z ISIS

Co najmniej 35 dżihadystów z terrorystyczne organizacji tzw. Państwo Islamskie (ISIS) zginęło w sobotę w wyniku nalotów międzynarodowej koalicji pod wodzą USA oraz ataków ze strony rebelianckich Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF) we wschodniej Syrii.

Według danych Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka od 10 września zginęło 227 bojowników SDF i 414 członków ISIS. SDF to rebeliancka koalicja zdominowana przez syryjskich Kurdów i wspierana przez Stany Zjednoczone.

Obserwatorium podało, że 28 dżihadystów ISIS zostało zabitych w sobotnich nalotach międzynarodowej koalicji prowadzonych w rejonie znajdującej się w dolinie Eufratu enklawy Hażin w muhafazie Dajr az-Zaur na wschodzie Syrii. Siedmiu członków ISIS poniosło śmierć w wyniku lądowego natarcia SDF.

Ofensywa SDF na Hażin rozpoczęła się 10 września jako trzeci i ostatni etap operacji „Burza Dżaziry”. Enklawa ta obejmuje niewielkie powierzchniowo terytorium jednak jest ono trudne do zdobycia ze względu na silne ufortyfikowanie terenu. Przed rozpoczęciem ofensywy rzecznik SDF oceniał, że ISIS zgromadziło tam około 1500 dżihadystów. Hażin pełni obecnie rolę stolicy ISIS i jest jedną z trzech ostatnich enklaw ISIS w Syrii.

Obserwatorium podało również w sobotę, że od 10 września w wyniku walk w tym rejonie zginęło już 414 członków ISIS oraz 227 bojowników SDF. SDF, które dotychczas nie opublikowało żadnej informacji o swoich stratach, nie potwierdziło tych danych. Zdaniem ekspertów świadczą one o bardzo dużej intensywności walk w tym rejonie.

Według Obserwatorium w wyniku nalotów międzynarodowej koalicji w czwartek i piątek zginęło 41 cywilów, w tym 10 dzieci. ISIS masowo wykorzystuje cywilów, w tym dzieci, jako „żywe tarcze”, starając się w ten sposób utrudnić natarcie SDF i wywołać niechęć miejscowej ludności do tych oddziałów.

Natarcie SDF utrudnia też trwająca od 13 października burza piaskowa. Zdaniem rzecznika SDF Redura Chalila z tego powodu operacja przeciwko ISIS potrwa dłużej niż planowano.

PAP/RIRM

drukuj