fot. PAP/EPA

Hamburg: pierwsza rozprawa dot. ułożenia gazociągu Nord Stream

Przed sądem administracyjnym w Hamburgu odbędzie się pierwsza rozprawa dotycząca sposobu ułożenia gazociągu Nord Stream na dnie Bałtyku.

Sprawę niemieckiemu Federalnemu Urzędowi ds. Żeglugi Morskiej i Hydrografii wytoczył Zarząd Morskich Portów w Szczecinie i Świnoujściu.

Polska domaga się, by na skrzyżowaniu gazociągu z północnym szlakiem handlowym, który prowadzi do portu w Świnoujściu, rurociąg był bardziej zagłębiony.

Obecna sytuacja uniemożliwia rozwój portu.  Zgodę na ułożenie rurociągu na aktualnej głębokości wydała administracja niemiecka.

Poseł Piotr Naimski, były wiceminister gospodarki, podkreśla, że problem powinien zostać rozwiązany przez niemiecką administrację.

– Istota rzeczy polega na tym, że limitem dla żeglugi na Bałtyku jest głębokość cieśnin duńskich. Polskie porty powinny mieć możliwość przyjmowania statków, które przepływają przez cieśniny duńskie i wchodzą na Bałtyk, a tak teraz nie jest. Strona niemiecka, kiedy Nord Stream I był budowany, zapewniała, że jeżeli będą plany rozbudowy portu w Świnoujściu, to ta sprawa będzie przez stronę niemiecką pozytywnie załatwiona. Te plany są w tej chwili jest stadium wykonalności nowego nabrzeża kontenerowego w Świnoujściu. Problem może być rozwiązany poprzez zagłębienie istniejącego gazociągu, bądź zbudowanie nowego toru wodnego. Koszty tego powinna ponieść strona niemiecka – zwraca uwagę poseł Piotr Naimski.

Obecnie do Świnoujścia mogą wpływać statki o maksymalnym zanurzeniu 13,5 metra, bowiem 2,5 metra niżej umieszczony jest rurociąg Nord Stream.

Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście zaskarżył niemiecką decyzję w 2011 roku, powołując się na przepisy prawa europejskiego i międzynarodowego.

RIRM

drukuj