fot. Ewa Sądej / Nasz Dziennik

Francja, Niemcy i Holandia chcą wyeliminować polskie firmy transportowe

Tzw. „sojusz drogowy”, który tworzą Francja Niemcy i Holandia, za wszelką cenę chce wyeliminować polskie firmy transportowe. Kierowcy mają być objęci przepisami o delegowaniu. Austriacka prezydencja chce podziału transportu międzynarodowego na objęty i nieobjęty delegowaniem. Kontrowersje wzbudza także nakaz powrotu pustych ciężarówek do kraju pochodzenia firmy. To dla wielu przedsiębiorstw ogromne straty.

Nie ma na to naszej zgody – mówił w poniedziałek w Brukseli minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.

– Te propozycje złożone przez prezydencję austriacką w sposób jednoznaczny uderzają w podstawy funkcjonowania firm transportu międzynarodowego nie tylko w Polsce, na Litwie w Bułgarii, na Węgrzech, Rumunii, Łotwie. Nie ma zgody na podzielenie transportu międzynarodowego na ten objęty delegowaniem i na ten nieobjęty delegowaniem. Dzisiaj to wyraźnie powiedzieliśmy. Nie ma zgody na powrót samochodów do państwa przedsiębiorcy – to uderza wprost w podstawy funkcjonowania firm transportu międzynarodowego. To są przepisy protekcjonistyczne – nie mają na celu ochronę interesów kierowców. To nie są przesłanki socjalne. To są przede wszystkim przesłanki, które mają chronić rynek państw sojuszu drogowego – zaznaczył minister Adamczyk.  

 

TV Trwam NEWS/RIRM

drukuj