fot. PAP/EPA

D. Tusk przeciwko Polsce ws. praworządności

To nie pojedynek, a spór o to, czy Polska będzie praworządnym krajem – tymi słowami Donald Tusk ocenił trwający konflikt ws. praworządności na linii Polska – Komisja Europejska.

Odnosząc się do ostatnich wypowiedzi przedstawicieli Komisji Europejskiej w sprawie zarzutów o łamanie praworządności w Polsce, Donald Tusk powiedział:

To jest pojedynek między polskim rządem a Komisją Europejską. To jest bardzo poważny spór o to, czy Polska będzie praworządnym krajem, czy nie”.

„Ja w ogóle nie oczekuję, żeby polski rząd ustępował przed jakimkolwiek ciałem, w tym przed Komisją Europejską. Bardzo bym chciał, żeby polski rząd umiał ustąpić wobec oczywistych oczekiwań, właściwie, w ogóle, prawie wszystkich ludzi w Europie, ale przede wszystkim w kraju” – mówił Donald Tusk.

Tę i inne opinie obecnego szefa Rady Europejskiej skwitował prezydent Andrzej Duda.

– Donald Tusk w tej chwili nie jest polskim politykiem, ale jest politykiem europejskim – zaznaczył prezydent RP.

Tyle, że i w tej roli Donald Tusk wypada bardzo przeciętnieocenił były minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski.

– Donald Tusk, który był wybierany na przewodniczącego Rady Europejskiej – to miało być oblicze Unii Europejskiej – miał być osobą, która komunikuje się ze światem. Nie widać, żeby wielcy tego świata próbowali używać go jako komunikatora z Unią. Ja bym sugerował, aby Donald Tusk zajął się raczej problemami świata, z którymi Unia ma problem, a nie z nami – powiedział były szef MSZ.

Donald Tusk chętnie angażuje się za to w krytykowanie polskiego rządu – wskazał poseł Jakub Kulesza z Kukiz’15.

– W moim odczuciu cały czas on prowadzi politykę na potrzeby wewnętrznej polityki polskiej. Kwestie, którymi się zajmował, czyli kryzys imigracyjny, są powodem do ogromnej krytyki – zaznaczył Jakub Kulesza.

Donald Tusk od początku mocno angażuje się w podtrzymywany od dwóch lat konflikt ws. wprowadzonych zmian w polskim sądownictwie. Nawet w sytuacji, gdy porozumienie mogło być już blisko, Donald Tusk postanowił nie łagodzić tego konfliktu. Bez wątpienia wypowiedzi Tuska jako szefa Rady Europejskiej biorą pod uwagę zarówno szef KE Jean-Claude Juncker, jak i jego zastępca Frans Timmermans – zwrócił uwagę poseł PiS Paweł Lisiecki.

– Staje po stronie Komisji Europejskiej i to jakby wynika, po pierwsze, z jego przeszłości, a po drugie, z tego, jak planuje swoją przyszłość. Ewidentnie w tym sporze popiera KE, widząc w tym, że w przyszłości może mu to pomóc – powiedział polityk.

Pomóc choćby w uzyskaniu innej unijnej posady, a może w powrocie do Polski i starcie w wyborach prezydenckich. W grę może wchodzić również start w wyborach do Parlamentu Europejskiego za rok, choć jego kadencja jako szefa Rady Europejskiej jeszcze się wtedy nie skończy – wskazał politolog Andrzej Skiba.

– „Ulica i zagranica” – to są słowa przewodniczącego Grzegorza Schetyny. Wydaje się, że te dwie koncepcje jednak nie spełniły oczekiwań tej liberalnej części polskiej opozycji, w związku z tym szuka się innych rozwiązań. Wydaję mi się, że jest uprawnioną teza, że Donald Tusk sonduje w jakiejś mierze sytuację w Polsce. Patrzy, czy będzie przestrzeń do powrotu – powiedział politolog.

Ale dla PO Donald Tusk jest i będzie ostatnią nadzieją na powrót tego, z czym musiała się pożegnać po przegranych wyborach w 2015 r.

– Donald Tusk jest wielkim atutem dla Polski i myślę, że bez Donalda Tuska wiele rzeczy w Europie byłoby znacznie, znacznie trudniejszych – ocenił poseł PO Marcin Kierwiński.

Jednak polityka Donalda Tuska to – jak powiedziała dr Lucyna Kulińska – tylko zestaw szczytnych haseł, które próbują przykryć wiele afer. Warunkiem ich rozliczenia była reforma sądownictwa, która tak bardzo nie podoba się brukselskim urzędnikom, w tym Donaldowi Tuskowi.

– To, że nowej ekipie nie udało się przez 1,5 roku w ogóle nawet zbliżyć do rozliczenia owych afer, tego powodem było to, że owa praworządność w Polsce, czyli całe instytucje sądów, to wszystko było głęboko zdemoralizowane i powiązane tymi nićmi przestępczymi z poprzednią ekipą – podkreśliła dr Kulińska.

TV Trwam News/RIRM

drukuj