fot. PAP/EPA

Czy Rosja przyłączy się do współpracy ws. Państwa Islamskiego?

USA i Francja wzmocnią wysiłki, aby pokonać tzw. Państwo Islamskie. Prezydenci Barack Obama i Francois Hollande przyznali, że współpraca z Rosją byłaby pomocna, ale pod warunkiem, że Moskwa zmieni swą strategię ws. Syrii.  Deklaracje padły na wspólnej konferencji w Białym Domu.

Przywódcy zapowiedzieli wzmożenie koordynacji wysiłków wojskowych, w tym intensyfikację bombardowań celów IS w Iraku i Syrii oraz większe wsparcie militarne dla lokalnych grup walczących z dżihadystami. Zarówno Hollande, jak i Obama wciąż wykluczają bardziej agresywne działania, jak, np. wysłanie do walki z IS wojsk lądowych.

W szeroko zapowiadanej walce z terroryzmem ścierają się różne wizję i interesy państwa – mówi poseł Arkadiusz Mularczyk.

– Powstają pytania, czy istnieje wspólny cel tych wszystkich państw oraz czy Rosja realizuje walkę z terroryzmem, czy też własne interesy w Syrii wspierając reżim Asada, który z kolei jest niewygodny dla USA i Turcji? Widzimy, że w Syrii dochodzi do napięcia wynikające z tego, iż te mocarstwa walczą o swoje strefy wpływów i walka z terroryzmem schodzi na dalszy plan. Polska, jako lojalny sojusznik NATO, powinna wspierać wysiłki walki z terroryzmem oraz angażować się w te inicjatywy, które poprawią bezpieczeństwo Polski i Europy – zaznaczył poseł Arkadiusz Mularczyk.

Prezydent Francji Francois Hollande kontynuuje serię rozmów ze światowymi przywódcami o utworzeniu szerokiej koalicji przeciwko ISIS. Dziś po powrocie z Waszyngtonu spotka się w Paryżu z niemiecką kanclerz Angelą Merkel. Jutro poleci do Moskwy na spotkanie z Władimirem Putinem.

Francja jest jednym z członków liczącej 65 państw koalicji, która pod przewodnictwem USA prowadzi bombardowania celów IS w Iraku i Syrii.

RIRM

drukuj