fot. PAP/Jakub Kamiński

Comiesięczna modlitwa w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej

O roli pamięci w historii narodu mówił ks. bp Michał Janocha w homilii wygłoszonej podczas comiesięcznej Mszy św. w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej. W Eucharystii uczestniczył Prezydent Andrzej Duda.

– Dziś nadchodzi czas, aby na nowo pomyśleć o budowie pomnika, który wspominałby tragiczną, smoleńską katastrofę; pomnika na miarę tamtego wydarzenia – na Krakowskim Przedmieściu – podkreślił ks. bp Michał Janocha, biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej.

W homilii ks. bp Michał Janocha wskazał na Krzyż Chrystusa, który w ziemskiej perspektywie był hańbą i triumfem zła.

 – W niepojętych, Bożych planach ten znak, którego wszyscy się bali, staje się znakiem chwały – podkreślił warszawski biskup pomocniczy.

Na Mszy św. odczytano Słowo Boże ze Święta Podwyższenia Krzyża Świętego.

Znak krzyża stał się szczególnie ważny dla Polaków po katastrofie smoleńskiej. „W imię narodowej pamięci setki, tysiące rąk układały krzyż ze zniczów przed Pałacem Prezydenckim. W imię zaś walki z tą pamięcią inne ręce ułożyły w tym miejscu prześmiewczy krzyż z puszek po wypitym piwie” – mówił ks. bp. Michał Janocha.

Przez długi czas, przechodząc wieczorem po Krakowskim Przedmieściu, słyszało się po jednej stronie słowa modlitwy, po drugiej słowa ironii, okrzyki pogardy starannie rejestrowane przed media, również publiczne. (…) Wiem, że Chrystus umarł na krzyżu za jednych i za drugich – za tych, którzy przynosili znicze i zapalali je oraz za tych, którzy je gasili i wyrzucali do kontenerów na śmieci – akcentował biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej.

Ks. bp Michał Janocha przypomniał modlitwę umierającego Chrystusa: „Ojcze, odpuść im, bo nie wiedzą, co czynią”.

Jego ukrzyżowana miłość ogarnia wszystkich – i po tej, i po tamtej stronie ulicy. Sięga dalej od naszej ludzkiej, ułomnej miłości – wskazał ksiądz biskup.

Jak podkreślił, nadchodzi dziś czas, aby na nowo pomyśleć nad upamiętnieniem katastrofy smoleńskiej. Potrzebny jest pomnik na miarę tamtego wydarzenia – tłumaczył ks. bp Michał Janocha, wskazując, że miejscem jego wzniesienia powinno być Krakowskie Przedmieście.

Nie potrzebują pomnika ci, co zginęli. My, żywi go potrzebujemy i ci, co po nas przyjdą. Potrzebujemy takiego pomnika, bo – jak pisał Norwid – „pod dłutem zwieczniają się chwile” i – jak pisał w innym miejscu – „przeszłość to dziś, tylko cokolwiek dalej” – mówił.

Ksiądz biskup zwracał uwagę na bardzo ważną rolę pamięci w historii każdego narodu. Jak tłumaczył, miejscem walki o pamięć stała się dzisiejsza Polska. Tych, którzy zginęli w katastrofie samolotu Tu-154M nazwał strażnikami narodowej pamięci.

Pamięć jest matką historii, bo historia bez pamięci jest historią bez matki, jest historią sierocą, bezdomną. Społeczeństwo bez pamięci staje się społeczeństwem sklerotycznym i umiera, a Panem historii jest Bóg. Wielkich dzieł Boga nie zapominajmy – akcentował na zakończenie ks. bp Michał Janocha, cytując refren odśpiewanego na Eucharystii psalmu.

Cała homilia biskupa pomocniczego archidiecezji warszawskiej jest dostępna [tutaj]. Transmisję z Mszy św. w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej w archikatedrze warszawskiej przeprowadziły Radio Maryja i TV Trwam.

Następnie sprzed archikatedry warszawskiej wyruszył Marsz Pamięci przed pałac Prezydencki. Tam przemówienie wygłosił prezes PiS-u Jarosław Kaczyński. Poparł on  apele Polaków aby przed pałacem prezydenckim stanął krzyż. Po tragedii z 10 kwietnia 2010 roku krzyż postawili, tam harcerze. Modlili się przed nim Polacy pogrążeni w żałobie.

Jarosław Kaczyński podkreślił, że upamiętnienie tragedii smoleńskiej, poległych, śp. Lecha Kaczyńskiego nie zostało jeszcze osiągnięte. Dodał, że budowa pomników to przedsięwzięcie na dłuższy czas. W tym kontekście były premier przyznał, że słuszna jest inicjatywa tych, którzy chcą się zwrócić do prezydenta o to aby zgodził się postawienie krzyża. WIĘCEJ 

 

RIRM

drukuj