fot. PAP

Co dalej ws. Olewnika?

Ojciec zamordowanego Krzysztofa Olewnika wystąpił do Prokuratury Generalnej oraz apelacyjnej w Gdańsku w sprawie prokuratorskiej notatki. Włodzimierz Olewnik twierdzi, że mogła mieć ona wpływ na decyzję sądu o uniewinnieniu policjantów ze sprawy porwania jego syna.

Chodzi o notatkę dotyczącą kontaktów Włodzimierza Olewnika z osobą obecnie osadzoną, a włączoną – według niego – przez Prokuraturę Apelacyjną w Gdańsku do akt w sprawie porwania syna. Według prokuratury Olewnik miał nie informować śledczych o tych kontaktach.

Włodzimierz Olewnik stanowczo zaprzecza. Przyznał, że rozmawiał z więźniem na temat sprawy, ale uczestniczył w tym pełnomocnik rodziny, a o wszystkim była informowana gdańska prokuratura apelacyjna – mówi mec. Bogdan Borkowski, pełnomocnik rodziny Olewników.

– Pan Włodzimierz Olewnik odebrał tę notatkę jako wyraz nieprawdy. Zakwestionował treści tam zapisane. Niemniej jednak sąd zaliczył tę notatkę do materiału dowodowego. To, na co powołują się policjanci- że nie było współpracy rodziny z policją i prokuraturą, a nawet, że w toku śledztwa rodzina nie informowała prokuratury o wszystkich spotkaniach- spowodowało, że powstało takie wrażenie, że rzeczywiście tak jest do dzisiaj. Obawiamy się, że ta notatka miała bardzo duże znaczenie w wyroku uniewinniającym policjantów- powiedział mec. Bogdan Borkowski.

Sprawa morderstwa Krzysztofa Olewnika toczy się od blisko 13 lat. Jak podkreślają bliscy, w toku sprawy kolejne osoby są uniewinniane, pojawia się coraz więcej niewiadomych.

Rodzina Olewnika złożyła apelację od wyroku uniewinniającego obu funkcjonariuszy. Podniesiona w niej została m.in. kwestia błędnych ustaleń faktycznych oraz oceny dowodów w sprawie okupu przekazanego porywaczom.

Od wyroku odwołuje się też sama gdańska prokuratura apelacyjna.

 

 

 

RIRM

drukuj