fot. flickr.com

Ciąg dalszy walki z ASF

We wrześniu ruszy budowa płotu na naszej wschodniej granicy. Ma on zatrzymać chore na ASF dzikie zwierzęta, które przedostając się do Polski zarażają zwierzęta hodowlane.

W ubiegłym roku w Polsce odnotowano 87 ognisk afrykańskiego pomoru świń. Oprócz Polski wirus dotarł także do Łotwy, Estonii, Litwy, Rumunii i Czech. Jest obecny w Rosji, na Białorusi i na Ukrainie.

– Kiedyś ta choroba nie występowała w ogóle na terenie Europy. W tej chwili to, co mamy na terenie Polski przyszło do nas ze strony wschodniej, Ukrainy i Białorusi – mówi zastępca małopolskiego wojewódzkiego lekarza weterynarii Grzegorz Kawiecki.

Choć choroba nie jest niebezpieczna dla ludzi, to człowiek jedząc zarażone mięso ją rozprzestrzenia. Powoduje stuprocentową śmiertelność całych stad świń i dzików.

– Występowanie ASF powoduje konsekwencje ekonomiczne i społeczne, które trwają dłużej niż sama choroba. Rozprzestrzenianiem tego groźnego wirusa zagrożone są kolejne państwa – wskazuje Krzysztof Jurgiel minister rolnictwa i rozwoju wsi.

Polscy rolnicy ponoszą dotkliwe straty z powodu szerzącego się ASF. Pan Andrzej Waszczeniuk, rolnik z Korycina, był zmuszony w połowie ubiegłego roku zlikwidować stado.

– Przed likwidacją stada odwiedziła mnie komisja szacująca wartość trzody chlewnej w moim gospodarstwie. Oszacowano mi tą szkodę, otrzymałem odszkodowanie w ciągu 3 miesięcy, odkąd mi tę trzodę zabrano. A obecnie jestem też uczestnikiem programu tzw. rekompensat za nieutrzymywanie trzody w gospodarstwie – wyjaśnia Andrzej Waszczeniuk.

Niestety, kolejne kraje wprowadzają zakaz sprowadzania wieprzowiny z Polski, co może ograniczyć nasze możliwości hodowlane. Choć rząd stara się walczyć z chorobą, to jednak konieczne są dodatkowe działania. Przy ich realizacji ma pomóc Komisja Europejska, o czym zapewnił komisarz ds. zdrowia i bezpieczeństwa żywności.

– W roku 2018 oczekujemy, że te działania zostaną zintensyfikowane. Będziemy współpracować w ramach najważniejszych tematów, takich jak zwiększone kontrole na granicach, nadzór, zarządzanie i kontrolowanie populacji dzikich zwierząt – zapowiada Vytenisem Andriukaitisem.

Badania mają dać skuteczną szczepionkę na ASF. Ponieważ zarażone dzikie zwierzęta przedostają się na teren Polski zza wschodniej granicy, rząd zdecydował o wybudowaniu ogrodzenia wzdłuż granicy z Ukrainą i Białorusią.

– Przygotowywana jest na komitet stały uchwała w sprawie programu budowy płotu. Zakładamy, że od września powinna ruszyć budowa. Oczywiście, będzie to zależało od przetargu – mówi  Krzysztof Jurgiel.

Koszt budowy to ok. 300 mln zł. Liczący około 1 tys. km płot ma być wysoki na 2 metry i zakotwiczony w ziemi na pół metra.

TV Trwam News/RIRM

drukuj