fot. Nasz Dziennik

Zespół ds. ASF: sytuacja w związku z ASF jest stabilna

Sytuacja w związku z chorobą afrykańskiego pomoru świń jest stabilna – ocenił międzyresortowy zespół ds. ASF. Ostatnie ognisko wirusa stwierdzono we wrześniu ub.r. Eksperci podkreślają, że istnieje konieczność redukcji populacji dzików na terenie pięciu województw: warmińsko-mazurskiego, podlaskiego, mazowieckiego, lubelskiego i podkarpackiego. Jeden dzik ma przypadać na dwa kilometry kwadratowe.

Informacja dotycząca stabilnej sytuacji w związku z ASF cieszy posła Roberta Telusa, wiceprzewodniczącego sejmowej komisji rolnictwa. Polityk podkreśla jednak, że nadal należy być uważnym i chronić hodowlę trzody chlewnej.

Rolnicy się martwią, szczególnie mówię tu o hodowcach trzody chlewnej, bo jest to groźny wirus dla hodowców i polskiej gospodarki. Dlatego informacja o ustabilizowanej sytuacji ASF jest dobra. Wszystkie instytucje, które działały w tej sprawie, tj. weterynaria, inspekcje czy wojewodowie, włożyły w to dużo trudu. Wiem, że Główny Lekarz Weterynarii Paweł Niemczuk spędził wiele nocy w miejscach, gdzie były ogniska ASF. Nie wolno jednak na tym zaprzestawać. Należy dalej działać i chronić nasza gospodarkę i hodowlę trzody chlewnej – zaznacza Robert Telus.

Afrykański pomór świń pojawił się w Polsce w lutym 2014 r. W 2015 r choroba dotyczyła głównie dzików. Rok później wirus wystąpił na terenie gospodarstw w kilku regionach na wschodzie kraju.

Służby weterynaryjne dotychczas stwierdziły 275 przypadków ASF u dzików.

Kwestia dotycząca afrykańskiego pomoru świń ma być omawiana w maju podczas sesji Światowej Organizacji Zdrowia Zwierząt, a także na marginesie nieformalnego posiedzenia unijnych ministrów rolnictwa, jakie zaplanowane jest w maju na Malcie.

RIRM

drukuj