fot. pl.wikipedia.org

B. Wróblewski: Komisja nie byłaby powoływana, gdyby działania dot. reprywatyzacji przebiegały zgodnie z prawem

28 lat po 1989 r. wciąż borykamy się ze skutkami komunistycznego bezprawia – mówił w programie „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja Bartłomiej Wróblewski, poseł Prawa i Sprawiedliwości. Parlamentarzysta odniósł się do próby porządkowania przez rząd tzw. afery reprywatyzacyjnej i powołania komisji weryfikacyjnej.

Poseł PiS wskazał cele powołanej przez ministra Zbigniewa Ziobro komisji weryfikacyjnej do spraw reprywatyzacji.

– Pierwszym celem komisji jest zbadanie, czy i które decyzje reprywatyzacyjne były podjęte z naruszeniem obowiązujących przepisów. Wiemy, że takich patologicznych reprywatyzacji było bardzo wiele. To były skomplikowane powiązania między światem przestępczym a wymiarem sprawiedliwości (urzędnikami miasta stołecznego Warszawy). Drugim zadaniem jest wypłacanie odszkodowań czy zadośćuczynienia tym osobom, które zostały pokrzywdzone w wyniku tej nieuczciwej reprywatyzacji, czyli ofiarom tzw. czyścicieli kamienic – mówił poseł.

Bartłomiej Wróblewski opisał przykłady uchybień związanych z aferą reprywatyzacyjną.

– Wiemy, że dochodziło do wielu nieuczciwości w tym zakresie, a w konsekwencji krzywd ludzi. W praktyce – w wielu przypadkach – to nie przedwojenni czy powojenni właściciele odzyskiwali te nieruchomości, ale różne osoby, które weszły w posiadanie tych praw w sposób nieuczciwy. (…) Znamy przypadki 140-letnich osób, które dokonywały przeniesienia swoich praw na osoby ze świata prawniczego, urzędniczego czy na osoby powiązane z tymi grupami w Warszawie. (…) To bez wątpienia były fałszerstwa – powiedział Wróblewski.

Jak dodał, dziś nikt nie jest w stanie określić skali tego nieuczciwego procederu.

Gość „Aktualności dnia” zaznaczył, że osoby, którym nieuczciwie zabrano posiadłości, powinny dostać odpowiednią rekompensatę za straty.

– W wyniku nieuczciwej reprywatyzacji tysiące ludzi zostało wyrzuconych ze swoich mieszkań. Te osoby powinny otrzymać zadośćuczynienia za te krzywdy – podkreślił Wróblewski.

Zdaniem polityka, konsekwencje polityczne powinna ponieść prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, ponieważ to za czasów jej kadencji doszło do nasilenia tych nieuczciwości.

Rozmówca odniósł się również do informacji dotyczących planowanej reformy sądownictwa, która ma na celu rzekomo podporządkować sądy partii rządzącej.

– To jest element politycznej propagandy opozycji, dlatego że 90 proc. zamian w ogóle nie dotyczy tych kwestii organizacyjno-personalnych. Reforma dotyczy różnych elementów, np. kształcenia sędziów i prokuratorów, organizacji sądów czy procedur sądowych. (…) Zarzuty te są nieprawdziwe, wyolbrzymione i bardzo mocno stronnicze – powiedział.

Bartłomiej Wróblewski zapewnił, że jeśli uda się wprowadzić wszystkie zmiany w sądownictwie, to będzie skutkowało uproszczeniem wielu procedur sądowych oraz unowocześnieniem sądów. Do tego jednak potrzeba czasu.

Całą rozmowę z posłem Bartłomiejem Wróblewskim z „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj