fot. PAP/EPA

15 osób rannych po ataku na prokuraturę w Doniecku

15 osób, m.in. z ranami postrzałowymi, trafiło do szpitali po szturmie prorosyjskich separatystów na siedzibę prokuratury obwodowej w Doniecku na wschodniej Ukrainie – poinformowała administracja obwodu.

Według ukraińskiego MSW postrzelony został żołnierz Gwardii Narodowej, który ochraniał budynek. Prócz ran postrzałowych hospitalizowani „odnieśli obrażenia wywołane uderzeniami (rzucanych) kamieni, koktajlami Mołotowa i innych środków podręcznych” – oświadczono.

W czwartek w godzinach popołudniowych szturm na prokuraturę obwodową w Doniecku przypuściło ponad tysiąc separatystów. Demonstranci odebrali ochraniającym budynek milicjantom broń i inny sprzęt obronny. Separatyści wewnątrz budynku prokuratury przez okna wyrzucali dokumenty urzędowe.

Wybito większość okien, drzwi wejściowe zostały otwarte na oścież. Na budynku wywieszono flagi tzw. Donieckiej Republiki Ludowej. W tłumie widać było flagi Federacji Rosyjskiej i ZSRR. W ognisku przed budynkiem spalono oficjalne zdjęcia i symbole państwowe Ukrainy. Wielu napastników miało na sobie kominiarki. Gmach ochraniało ok. 200 milicjantów.

Napastnicy rzucali w ich kierunku kamienie i koktajle Mołotowa. Funkcjonariusze odpowiadali granatami hukowymi i gazem łzawiącym. Milicjanci zostali następnie otoczeni, tłum odebrał im kaski, kamizelki kuloodporne, pałki i tarcze. Skandowano „faszyści!”.

Funkcjonariusze wychodzili z budynku między dwoma rzędami ludzi, którzy ich uderzali i gwizdali. Do szturmu na budynek obwodowej prokuratury doszło po zakończeniu prorosyjskiej manifestacji w Doniecku, w której – według agencji – uczestniczyło ok. 10 tys. ludzi.

PAP

drukuj