[TYLKO U NAS] D. Tarczyński: Zachowanie opozycji jest sposobem rosyjskim, to jest przekraczanie kolejnych granic

Sposób zachowania obecnej opozycji i całego środowiska, które wspiera totalną opozycję, jest sposobem rosyjskim. To jest przekraczanie kolejnych granic. Sprawdzanie, na ile możemy sobie pozwolić, co jeszcze możemy zawłaszczyć, jak bardzo jeszcze dokuczyć oraz zaatakować, to jest sposób rosyjski – powiedział poseł Dominik Tarczyński w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości odniósł się w ten sposób do wczorajszych wydarzeń, gdy wieczorem grupa kilkudziesięciu osób bezprawnie wtargnęła na teren kompleksu sejmowego. Byli wśród nich członkowie tzw. KOD-u oraz organizacji Obywatele RP, którzy sprzeciwiają się reformie polskiego wymiaru sprawiedliwości.  Interweniowała Straż Marszałkowska i Policja, która usunęła demonstrantów. Wszczęto też śledztwo w tej sprawie, a teren Sejmu ogrodzono barierkami zabezpieczającymi.

Poseł Dominik Tarczyński mówiąc o rosyjskim sposobie działania totalnej opozycji zastanawiał się, jakie były związki prezydenta Bronisława Komorowskiego z Wojskowymi Służbami Informacyjnymi, czyli de facto z rosyjską agenturą.

– Chciałbym wiedzieć, dlaczego teraz pułkownicy SB, którzy byli na szkoleniu i dostawali honory od rosyjskiego FSB, są na protestach opozycji. Mam na myśli Mazgułę i Lesiaka oraz tych, którzy byli prominentnymi działaczami, aktywistami, oficerami Służby Bezpieczeństwa, systemu totalitarnego. Mamy do czynienia z walką pokoleń. Oni nadal działają przeciwko Polsce i musimy być bardzo stanowczy. Nie możemy się dzielić. Obóz prawicy musi być zjednoczony, patrioci muszą patrzeć na to wszystko w szerszym obrazku, w obrazku przyszłości Polski – apelował polityk.

Poseł PiS ocenił, że działania totalnej opozycji mogą doprowadzić do tragedii.

– Kolejna granica została przekroczona. Grzegorz Schetyna w swoim wpisie internetowym zachęca do tego, aby się zbierać i protestować i opisuje to tytułem „zamach lipcowy”. Jeżeli kiedykolwiek w Polsce, a mam nadzieję, że nigdy tak się nie stanie w wolnej Polsce, jeżeli kiedykolwiek polska krew zostanie przelana w trakcie dramatycznych zajść, to Grzegorz Schetyna, Platforma Obywatelska, Lech Wałęsa i całe to środowisko będą mieli tę krew na rękach. To, że przegrali wybory i stracili te wszystkie ośmiorniczki, stanowiska, układy nie oznacza, że mogą ryzykować bezpieczeństwo wszystkich Polaków. To jest mała grupa społeczna, która walczy o to, co miała. Straciła z woli narodu i jeżeli kiedykolwiek, komukolwiek,  cokolwiek się stanie, oni będą mieli krew na rękach. Mam nadzieje, że tak się nie stanie – akcentował Dominik Tarczyński.

Według posła, z tak dramatycznymi wydarzeniami nie mieliśmy do czynienia od 1989 roku.

Nie mieliśmy bezpośredniego zagrożenia ze strony salonu, ze strony opozycji totalnej, ze strony tych, którzy walczą, aby było tak, jak było – mówił poseł PiS.

RIRM

drukuj