
Polak zagłodzony na śmierć w brytyjskim szpitalu
Nie udało się uratować Pana Sławomira. Polak zmarł z powodu zagłodzenia w brytyjskim szpitalu w Plymouth.

Nie udało się uratować Pana Sławomira. Polak zmarł z powodu zagłodzenia w brytyjskim szpitalu w Plymouth.

Ministerstwo Zdrowia jest przygotowane do transportu Polaka z Wielkiej Brytanii, który pozostaje w śpiączce, ale teraz decyzja jest po stronie brytyjskiego wymiaru sprawiedliwości – powiedział we wtorek rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz.

Żadna szczepionka nie jest skuteczna w 100 procentach, a osoby zaszczepione przeciwko COVID-19 mogą nadal przenosić koronawirusa i dlatego powinny przestrzegać wszystkich ograniczeń – oświadczył w niedzielę zastępca naczelnego lekarza Anglii, prof. Jonathan Van-Tam.

Siostra Polaka przebywającego w szpitalu w Wielkiej Brytanii – pani Agata – podziękowała w sobotę Ministerstwu Sprawiedliwości, wiceszefowi MS Marcinowi Warchołowi za działanie w tej sprawie. Czekamy, brat w dalszym ciągu jest bez wody i odżywiania – powiedziała w TVP Info.

Transport Polaka w śpiączce jest już przygotowany. Nasze władze czekają tylko na zgodę Wielkiej Brytanii. Wniosek w tej sprawie trafił do ministra sprawiedliwości zdrowia tego kraju.

MSZ zapewniło w sobotę, że w sprawie obywatela Polski przebywającego w szpitalu w Wielkiej Brytanii nadal podejmuje wszelkie możliwe działania na poziomie politycznym, prawnym i konsularnym; czyni też intensywne starania, aby Polakowi został nadany status dyplomatyczny.

Pełnomocnik rządu ds. praw człowieka, Marcin Warchoł, wystąpił dziś do brytyjskiego ministra sprawiedliwości o możliwość przetransportowania do ojczyzny Polaka w śpiączce, który przebywa w szpitalu w Plymouth. Wczoraj warszawski sąd okręgowy wyraził zgodę na przetransportowanie mężczyzny na terytorium Polski.

Podejmujemy wszystkie niestandardowe działania, aby pomóc naszemu obywatelowi w Wielkiej Brytanii – mówił dzisiaj rzecznik rządu Piotr Müller. Zaznaczył przy tym, że w niektórych aspektach dyplomacja woli ciszę. Chodzi o mężczyznę w śpiączce.

Władze szpitala w Plymouth w Wielkiej Brytanii odłączyły będącego w stanie minimalnej świadomości pana Sławomira od aparatury podającej żywność i wodę. Tym samym skazały go na powolną śmierć głodową. O sprowadzenie chorego do Polski starają się polskie władze, dlatego Ministerstwo Spraw Zagranicznych chce nadać Polakowi status przedstawiciela dyplomatycznego.

To powolna eutanazja. Niestety w Wielkiej Brytanii i USA jest to zalegalizowane. W Stanach Zjednoczonych o dalszym losie pacjenta decyduje głównie rodzina lub prawny pełnomocnik. W obu przypadkach jest to jednak legalizacja nieludzkiej praktyki pozbawiania ludzi życia w okrutny sposób przez odwodnienie (…). Od 8-10 dnia bez wody zaczyna się konanie. Taki chory najdłużej żyje około 2 tygodni. Jest to bolesna i straszna śmierć, na którą nigdy nie powinniśmy się godzić – zaznaczył o. dr n. med. Jacek Maria Norkowski OP, absolwent Akademii Medycznej w Poznaniu, podczas audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja, odnosząc się do trwającej batalii o życie Polaka znajdującego się w szpitalu na terenie Zjednoczonego Królestwa.

Trzeba koniecznie wyjaśnić, czy szpital w Plymouth lub inny podmiot chce pobrać narządy przebywającego tam Polaka na organy, czy w ogóle byłoby to nawet teoretycznie możliwe. Przecież wszyscy widzieliśmy na opublikowanym w sieci nagraniu twarz cierpiącego człowieka, który żyje – zaznaczyła w felietonie „Myśląc Ojczyzna” na antenie Radia Maryja dr Jolanta Hajdasz, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Trwa walka o życie Polaka odłączonego od aparatury w szpitalu w Wielkiej Brytanii. O ratowanie życia naszego rodaka prosi w liście do przewodniczącego Konferencji Episkopatu Anglii i Walii przewodniczący polskiego Episkopatu ksiądz arcybiskup Stanisław Gądecki. Polaka gotowa jest przyjąć klinika Budzik dla dorosłych w Olsztynie.
