Wpisy

Red. G. Górny: Stockbridge w USA stało się centralnym punktem, z którego w milionowych nakładach rozchodziły się na wszystkie kontynenty broszury, gazety i książki na temat Bożego Miłosierdzia

Ks. Kazimierz Chwałek był jednym z redaktorów pierwszego wydania „Dzienniczka” siostry Faustyny, które ukazało się w 1981 roku. Wiele lat spędził w Narodowym Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Stockbridge w stanie Massachusetts. Było to miejsce, które odegrało szczególną rolę w szerzeniu kultu Bożego Miłosierdzia na świecie. Stało się centralnym punktem, z którego rozchodziły się na wszystkie kontynenty, w milionowych nakładach, w kilkudziesięciu językach broszury, obrazy, ulotki, gazety i książki na temat Bożego Miłosierdzia. To właśnie stamtąd orędzie siostry Faustyny dotarło m.in. na Filipiny – mówił red. Grzegorz Górny, pisarz i publicysta. W swoim środowym felietonie z cyklu „Spróbuj pomyśleć” podzielił się przemyśleniami po VI Światowym Apostolskim Kongresie Miłosierdzia w Wilnie, gdzie rozmawiał m.in. ze wspomnianym ks. Kazimierzem Chwałkiem, propagatorem Bożego Miłosierdzia.

Papież Leon XIV przypomniał, że 22 lutego przypada 95. rocznica pierwszego objawienia Jezusa Miłosiernego świętej Faustynie Kowalskiej

Niech Wielki Post będzie czasem spotkania z Chrystusem przez sakrament pokuty i uczynki miłosierdzia – życzył Ojciec Święty Polakom na zakończenie audiencji generalnej w Środę Popielcową w specjalnie do nich skierowanym pozdrowieniu. Papież Leon XIV przypomniał, że 22 lutego przypada 95. rocznica pierwszego objawienia Jezusa Miłosiernego świętej Faustynie Kowalskiej.

Red. G. Górny o polskim muzeum na Filipinach: Proboszcz parafii w Bulacan stwierdził, że nie każdy Filipińczyk może pojechać do Polski. Tak narodziła się idea miejsca, które przybliża mieszkańcom tego azjatyckiego i dalekiego kraju polską historię, kulturę, tradycję i duchowość

Rocznie do tego miejsca przybywa łącznie ponad milion pielgrzymów. Zdecydowana większość z nich nie tylko modli się w kościele, ale także zwiedza polską ekspozycję. Nasze państwo nigdy nie wsparło działalności tej placówki. Całe przedsięwzięcie jest inicjatywą grupy filipińskich zapaleńców, którzy są zafascynowani Polską i polskością. Głównym pomysłodawcą muzeum był pierwszy proboszcz parafii Bożego Miłosierdzia w Bulacan. Kapłan był zainspirowany polskimi postaciami. Uważał, że w polskiej tradycji musi tkwić niezwykły potencjał, skoro wydała tak wielkie osoby dla Kościoła. Duchowny wraz z pielgrzymkami przyjeżdżał do Polski aż cztery razy i zawsze wracał na Filipiny oczarowany. Pewnego razu stwierdził, że nie każdy Filipińczyk może pojechać do Polski, więc warto byłoby stworzyć kawałek Polski na Filipinach. Tak narodziła się idea miejsca, które przybliża mieszkańcom tego azjatyckiego i dalekiego kraju polską historię, kulturę, tradycję i duchowość – mówił red. Grzegorz Górny, publicysta, w felietonie z cyklu „Spróbuj pomyśleć”.