Wpisy

Antyrządowe protesty rolników sparaliżowały stolicę i 20 rejonów w Mołdawii

Organizowane przez organizacje rolnicze protesty przeciwko polityce rządu Mołdawii Natalii Gavrility doprowadziły we wtorek do paraliżu komunikacyjnego w Kiszyniowie, stolicy kraju oraz w 20 jego rejonach. Jak poinformowało Radio Kiszyniów, manifestacje rolników zbiegły się w czasie z trwającym w stolicy Mołdawii antyrządowym protestem opozycyjnej partii Sor.

Nie ustają protesty rolników w Holandii

Holenderscy rolnicy zablokowali dziś kilka autostrad w całym kraju – informuje zarządzająca drogami agencja Rijkswaterstaat (RWS). Według niej podpalane są opony i bele słomy, a na jezdnię zrzucany jest azbest. Premier Mark Rutte twierdzi, że działania „małej grupy rolników” są nie do zaakceptowania i zagrażają życiu.

Hiszpania: protest rolników w centrum Madrytu

Tysiące hiszpańskich rolników wzięło udział w niedzielnej manifestacji w centrum Madrytu przeciwko polityce rządu Pedro Sancheza. W trakcie protestu odbywającego się pod hasłem „Wspólnie na rzecz pola”, w którym wzięli też udział członkowie kół łowieckich oraz hodowcy zwierząt, domagano się zmiany polityki rolnej prowadzonej przez centrolewicowy gabinet Sancheza.

[TYLKO U NAS] Sz. Wójcik o grudniowym proteście rolników w Brukseli: To nie jest protest „przeciwko komuś”

To nie jest protest „przeciwko komuś”. Nie chcemy protestować przeciwko takiemu czy innemu rządowi, takiej czy innej organizacji. Przeciwnie, chcemy wesprzeć nasz polski rząd, chcemy wesprzeć komisarzy, chcemy wesprzeć organizacje, które nas reprezentują. Chcemy pokazać, że rolnicy są zorganizowani, że warto nas słuchać i brać nasze zdanie pod uwagę – mówił Szczepan Wójcik, prezes Instytutu Gospodarki Rolnej.

[TYLKO U NAS] M. Przeworska o trwających protestach rolników i sadowników: Rolnikom bardzo trudno jest tak zorganizować pracę, aby swobodnie zostawić swoje gospodarstwa na 1-2 dni i jechać, aby protestować. Jeśli ci ludzie to robią, to jest to krzyk rozpaczy

Chciałabym poprosić rządzących, którzy obserwują sytuację, aby skupili się na powodach, które wpływają na to, że rolnicy decydują się na tak dramatyczne kroki. Rolnikom bardzo trudno jest tak zorganizować pracę, aby swobodnie mogli zostawić swoje gospodarstwa na 1-2 dni i jechać gdzieś ciągnikiem, aby protestować. Jeśli ci ludzie to robią, to jest to krzyk rozpaczy (…). Bardzo często słyszymy, iż trzeba wspierać małe, rodzinne gospodarstwa, a potem okazuje się, że jak przechodzimy do szczegółów, to to wsparcie nie do końca wygląda tak, jak wyglądać powinno – powiedziała Monika Przeworska, dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.