



Mamy do czynienia z próbą zmiany układanki geopolitycznej na Starym Kontynencie, a Polska – ze względu na swoje kluczowe położenie – jest przedmiotem ataków. Stosunkowo liczna armia to nie wszystko. Chodzi o to, by była ona bardzo sprawnie zarządzana i posiadała najlepsze technologie, także w kontekście dronów czy cyberprzestrzeni. Ważnym jest, abyśmy byli państwem bezpiecznym i wspomagali naszych sojuszników. Wtedy nikt nie będzie decydował o naszych losach, tylko to my będziemy zapraszani do stołu jako ważny czynnik stabilizujący geopolitykę – powiedział prof. Mieczysław Ryba, politolog, w felietonie „Myśląc Ojczyzna” w TV Trwam.


Przyszedł czas, żeby zacząć walczyć o naszą niepodległość, ponieważ już nie ma drogi odwrotu. Wcześniej szukaliśmy kompromisów i robiliśmy kroki

Robić demonstracje pod sztandarami brukselskimi, uderzającymi w porządek konstytucyjny w kraju, to rzeczywiście pewna paranoja, zwłaszcza że te same środowiska, jeszcze kilka miesięcy temu chodziły po ulicach naszych miast z napisem „konstytucja”, by bronić konstytucji przed jakąkolwiek uzurpacją (w tym przypadku Prawa i Sprawiedliwości). To wszystko pokazuje, że w tych środowiskach mamy do czynienia z ogromnym pomieszaniem pojęć – mówił prof. Mieczysław Ryba, historyk i politolog, wykładowca akademicki, w felietonie „Myśląc Ojczyzna” na antenie Radia Maryja i TV Trwam.


W tej chwili mamy do czynienia z niewyobrażalną presją, Niemcy próbują za pośrednictwem instytucji europejskiej doprowadzić do przyśpieszonego tempa budowy super państwa, kosztem krajów słabszych. Prawa, które np. na bazie wyroków trybunałów konstytucyjnych i innych analogicznych na zachodzie Europy, wielkie kraje sobie przyznają, mają nie dotyczyć krajów słabszych. Jeśli polski TK mówi o wyższości polskiej konstytucji, to jest nielegalnym trybunałem, ale jeśli to samo robi trybunał niemiecki, wszystko jest w porządku. To próba sprawdzenia Polski w relacjach unijnych do krajów drugiej kategorii – mówił prof. Mieczysław Ryba, politolog, historyk i wykładowca akademicki w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Ta debata pokazała, że urzędnikom unijnym chodzi o to, żeby sobie podporządkować Polskę, a żadne argumenty i racje nie mają znaczenia. Unia chce zmienić nasz rząd, narzucić pewne ideologie oraz przywrócić do władzy opozycję – powiedział prof. Mieczysław Ryba, politolog, historyk i wykładowca akademicki, podczas czwartkowego programu „Polski punkt widzenia” w TV Trwam.

Radykalny elektorat, który używa retoryki stosowanej przez Strajk Kobiet, zapewne przychylnie patrzy na antypolską demonstrację zorganizowaną przez Donalda Tuska. Ma on także poparcie w Berlinie i Brukseli. Natomiast nie wydaje mi się, żeby większość Polaków uważała, że można ustawiać się w jednym szeregu z przeciwnikami naszego kraju – powiedział prof. Mieczysław Ryba, politolog, w felietonie „Myśląc Ojczyzna” na antenie TV Trwam.


Politycy unijni, a zwłaszcza niemieccy, chcą tworzyć nowe superpaństwo według ideologii gender, rewolucji seksualnej i rewolucji kulturowej, przez co chcą pozbawić podmiotowości kraje, takie jak Polska, by narzucić im ideologię rewolucyjną – powiedział prof. Mieczysław Ryba, historyk i wykładowca akademicki, w felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” na antenie TV Trwam.

Ks. kard Gerhard L. Müller uznał za niedopuszczalne, żeby polityk, grupa polityków europejskich śmiała wymuszać na Polsce pewne zmiany kulturowe, cywilizacyjne, prawne (idące w kierunku rewolucyjnym) pod szantażem odebrania środków europejskich. Próba odebrania środków jest szantażem niedopuszczalnym na niwie prawnej. Jest to szantaż niedopuszczalny również na niwie moralnej, bo pamiętajmy, że cała nasza europejska kultura, a zarazem prawodawstwo, mówi o wolności słowa – powiedział prof. Mieczysław Ryba, wykładowca akademicki, w felietonie „Myśląc Ojczyzna” w Telewizji Trwam.
