
Kryzys w obozie władzy
Prawo i Sprawiedliwość wstrzymało rozmowy koalicyjne z Solidarną Polską i Porozumieniem. Zapowiedziało też ukaranie swoich posłów, którzy w sprawie ustawy o ochronie zwierząt głosowali wbrew rekomendacjom kierownictwa klubu.

Prawo i Sprawiedliwość wstrzymało rozmowy koalicyjne z Solidarną Polską i Porozumieniem. Zapowiedziało też ukaranie swoich posłów, którzy w sprawie ustawy o ochronie zwierząt głosowali wbrew rekomendacjom kierownictwa klubu.

W sprawie posłów klubu PiS, którzy głosowali przeciw noweli ustawy o ochronie zwierząt podjęte zostaną decyzje zgodnie ze statutem partii – oświadczyła rzecznik PiS Anita Czerwińska. Rzecznik rządu Piotr Müller pytany o rozmowy koalicyjne odparł, że takich rozmów już ich nie ma.

Lider PO Borys Budka zapowiedział, że władze klubu KO będą rozmawiać z pięciorgiem posłów, którzy nie głosowali za uchwaleniem nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. Ocenił też jednocześnie, że prawdziwy problem ze swoim klubem ma szef PiS Jarosław Kaczyński.

W nocy, w burzliwej atmosferze, toczyły się w Sejmie prace nad ustawą o ochronie zwierząt. Nowe regulacje zostały przyjęte. Prawo i Sprawiedliwość zostało wsparte głosami Koalicji Obywatelskiej i Lewicy. W ostatecznym kształcie ustawy znalazły się zapisy o likwidacji branży futerkowej i zakazie uboju rytualnego na eksport.

Lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro podziękował PiS za wycofanie projektu tzw. ustawy o bezkarności. Jak podkreślił, Zjednoczona Prawica ma odważny plan reformy państwa. „Wierzę, że z tak obranej drogi nie zejdziemy; wiele nas łączy” – dodał.

Jeszcze dziś Sejm ma zakończyć prace nad ustawą o ochronie zwierząt autorstwa PiS. Blok głosowań przewidziany jest na godz. 19.00. Projekt jest obecnie po II czytaniu. Poseł Marek Suski złożył wniosek o przejście do III czytania bez odsyłania go ponownie do komisji rolnictwa.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński ostrzegł członków klubu, że konsekwencją niesubordynacji podczas czwartkowych głosowań może być zawieszenie w prawach członka partii – poinformował po posiedzeniu klubu PiS, bez udziału Solidarnej Polski i Porozumienia, szef klubu PiS Ryszard Terlecki.

Sejm przystąpił po południu do II czytania projektów PiS oraz KO zmian w ustawie o ochronie zwierząt. Komisja rolnictwa, która w nocy pracowała nad projektem, poparła poprawkę wykreślającą z niego zapisy ograniczające ubój rytualny. PiS zapowiada poprawki przywracające te zapisy.

Prawo i Sprawiedliwość nie zwalnia tempa w pracach nad tzw. piątką dla zwierząt. Projekt trafił do komisji rolnictwa, ale ma swoich przeciwników, także w obozie władzy. W środę przeciwko nowym regulacjom w Warszawie protestowali rolnicy i hodowcy norek. Przekonują, że zmiany uderzą w całe rolnictwo.

Rolnicy są krytyczni wobec „Piątki dla zwierząt”. Projekt uderza nie tylko w hodowców zwierząt na futra, ale w wiele innych branż rolniczych. Swój sprzeciw rolnicy wyrazili przed siedzibą Prawa i Sprawiedliwości przy ulicy Nowogrodzkiej. Stamtąd wyruszyli przed Sejm, gdzie kontynuowali protest.

63 posłów, w tym wszyscy przedstawiciele Solidarnej Polski i Konfederacji oraz część PiS, Porozumienia i PSL-u zagłosowali za odrzuceniem projektu PiS zmian w ustawie o ochronie zwierząt. Ostatecznie wniosek przepadł, a projekt trafił do prac w komisji rolnictwa.

Sejm zajmuje się tzw. piątką dla zwierząt. Projekt forsuje Prawo i Sprawiedliwość. Nowe regulacje mają zakazać hodowli zwierząt futerkowych, ograniczyć ubój rytualny, a także dać więcej narzędzi aktywistom ekologicznym. Dziś odbywały się protesty przed siedzibą PiS na Nowogrodzkiej. Później przed Sejmem.
