Wpisy

Rządząca większość może pójść do wyborów parlamentarnych w dwóch blokach – jako Trzecia Droga oraz Koalicja Obywatelska i Lewica

Jak podaje „Rzeczpospolita”, 3 lutego na posiedzeniu Rady Krajowej Nowa Lewica może zatwierdzić wyborczy sojusz z Koalicją Obywatelską na poziomie sejmików. Do rozmów na temat takiego porozumienia ze strony Nowej Lewicy mają być upoważnieni Robert Biedroń oraz Włodzimierz Czarzasty. Wcześniej pomysł jednej listy całej koalicji do sejmików odrzuciły Polska2050 i PSL, które pójdą razem do wyborów jako Trzecia Droga.

Część posłów PiS głosowała wspólnie z KO, Lewicą i Trzecią Drogą ws. dalszego procedowania projektu dot. finansowania in vitro z budżetu

Sejm – przy udziale posłów Prawa i Sprawiedliwości – przegłosował dalsze prace nad projektem dotyczącym in vitro. Uderzająca w ludzkie życie ustawa zakłada finasowanie sztucznego zapłodnienia z budżetu państwa kwotą pół miliarda złotych rocznie.

Ł. Bernaciński: Lewica chciałaby, aby za zabicie dziecka karą było zamiatanie liści przez określoną liczbę godzin

Projekty, które zostały złożone przez Lewicę, faktycznie zakładają całkowitą depenalizacje tzw. aborcji do 12. tygodnia życia, a więc osoby, które ją popełniają i w niej pomagają, nie mogłyby w żaden sposób za to odpowiadać. Jeżeli ktoś dopuszczałby się tzw. aborcji za zgodą kobiety wbrew ustawie, ale po 12. tygodniu życia, nie byłby karany tak jak obecnie. Taka osoba dostałaby grzywnę lub karę związaną z ograniczeniem wolności, która może polegać na konieczności przebywania w domu w określonych godzinach lub wykonywania prac społecznych. Lewica chciałaby, aby za zabicie dziecka karą było zamiatanie liści przez określoną liczbę godzin. To jest całkowicie absurdalny projekt – wskazał Łukasz Bernaciński, prawnik, członek zarządu Instytutu Ordo Iuris, w programie „Polski punkt widzenia” emitowanym w TV Trwam.

Lewica popiera zabijanie nienarodzonych dzieci

Partie, które aspirują do przejęcia władzy, postulują wprowadzenie tzw. aborcji na życzenie. Wciąż nie wiadomo, czy znajdzie się to w umowie koalicyjnej KO, Lewicy i Trzeciej Drogi. Z kolei część polityków Prawa i Sprawiedliwości przekonuje, że orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, zwiększające ochronę życia nienarodzonych, przekreśliło ich szansę na trzecią kadencję.