
Krajowa Grupa Spożywcza nie spełnia swoich zadań?
„Krajowa Grupa Spożywcza powinna stabilizować rynek żywności i zapobiegać panice na rynku” – wskazał Jan Krzysztof Ardanowski, przewodniczący Rady do Spraw Rolnictwa i Obszarów Wiejskich.

„Krajowa Grupa Spożywcza powinna stabilizować rynek żywności i zapobiegać panice na rynku” – wskazał Jan Krzysztof Ardanowski, przewodniczący Rady do Spraw Rolnictwa i Obszarów Wiejskich.

Troszczymy się o naszą Ojczyznę i Stary Kontynent. Europa, jaką znamy, czyli oparta o wartości i Dekalog, Europa chrześcijańska, ma być zniszczona. Lewicowe i neomarksistowskie ruchy, które przebrały się w płaszcz ekologii, obrońców przyrody, chcą w różnych aspektach zniszczyć Europę, jaką znamy. To uderzenie dotyczy również rolnictwa, w szczególności polskiego rolnictwa, które oparte jest o tradycyjny model (…). Musimy wszędzie, gdzie jest to możliwe, mówić, że nie godzimy się na takie zmiany. Kraje takie jak Polska powinny zwiększać produkcję żywności nie tylko na potrzeby rynku zewnętrznego, ale również dla tych, którzy tej żywności potrzebują. Jeżeli bogaty świat tego nie uczyni, to na naszych oczach będą ogromne, wielomilionowe migracje ludzi do Europy z tych terenów, gdzie będzie rozszerzał się głód – podkreślił Jan Krzysztof Ardanowski, były minister rolnictwa, doradca prezydenta ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich, podczas konferencji pt. „Forum dla wsi. Zjednoczeni rolnicy gwarantem bezpieczeństwa Europy”.

Szef Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich przy prezydencie RP, Jan Krzysztof Ardanowski, wskazał, że zgoda na wykorzystanie owadów do celów spożywczych uderza w rolnictwo. Jego zdaniem to element działań mających zmniejszyć znaczenie rolników w produkcji żywności.

Wiele landów widząc, że wiatraki nie rozwiązały problemu zaopatrzenia w energię elektryczną zaczyna wprowadzać ograniczenia w lokowaniu następnych wiatraków w Niemczech (…). Jeśli społeczności lokalne w Polsce będą aktywne i będą pilnowały władz gminy, procedur, to w wielu miejscach uda się nie dopuścić do zaśmiecenia polskiej wsi wiatrakami – powiedział Jan Krzysztof Ardanowski, były minister rolnictwa i doradca prezydenta ds. rolnictwa i obszarów wiejskich, w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Rolnicy z całej Polski sygnalizują, że zboża ukraińskiego są ogromne ilości. Jest to problem, który sami sobie w pewnym sensie stworzyliśmy. Tak naprawdę nie pomogliśmy nawet Ukraińcom. Tam są międzynarodowe koncerny, które na rolnictwie ukraińskim żerują, więc to raczej im daliśmy zarobić, niszcząc przy okazji własny rynek. Zapowiedzi były cały czas takie, że to idzie w świat, że to jest tylko tranzyt. Okazuje się, że nie. (…) Teraz trzeba szukać jakiegoś wyjścia z sytuacji. Rolnicy są zdesperowani. Ceny zbóż spadają. To jest jakiś ewenement niewystępujący wcześniej w historii – powiedział Jan Krzysztof Ardanowski, były Minister Rolnictwa, doradca prezydenta ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich, w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Jeden rok można wytrzymać ze zmniejszonym nawożeniem. W kolejnych latach to wyraźnie odbije się na plonach. Mamy też niekontrolowany napływ zbóż paszowych z Ukrainy. To popsuło polski rynek. Zboże sprowadziły wielkie koncerny międzynarodowe i, niestety, także polskie, które prowadzą w naszym kraju przemysłową produkcję mięsa, a także wielkie mieszalnie pasz. One nie są teraz zainteresowane kupnem zboża od polskich rolników. Pomagajmy Ukrainie, ale nie zniszczmy przy tym własnego rolnictwa. Pomagając rolnictwu ukraińskiemu, nie pomagamy narodowi ukraińskiemu. „Nabijamy kabzę” międzynarodowym korporacjom, które opanowały tamtejsze rolnictwo. Rolnikom towarzyszą obawy dotyczące ich przyszłości. Gospodarze kończą rok w minorowych nastrojach – podkreślił Jan Krzysztof Ardanowski, przewodniczący Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich przy Prezydencie RP, w rozmowie z Mateuszem Rzepeckim z portalu radiomaryja.pl.

Nie może być sytuacji, w której rolnicy widzą, że wszystko idzie w złym kierunku, a są uspokajani propagandowymi bajkami, pewnymi obietnicami, że coś się wydarzy w przyszłości. Lepiej podejmować konkretne decyzje i później dopiero się chwalić, niż mówić o wielkich planach, których później się nie realizuje – podkreślił Jan Krzysztof Ardanowski, przewodniczący prezydenckiej Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich.

Nie możemy być uzależnieni od białka z Argentyny, Urugwaju, Paragwaju, jeżeli mamy własne źródła białka – również dobrze rozwijającą się w Polsce uprawę soi niemodyfikowanej genetycznie. Zamiast działać w tym kierunku, państwo dalej wyraża zgodę na import śruty sojowej. W ubiegłym roku jej wartość wyniosła 6,2 mld złotych. Część z tych pieniędzy mogłaby pozostać u polskich rolników – mówił w czwartkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja Jan Krzysztof Ardanowski, przewodniczący Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich przy Prezydencie RP, były minister rolnictwa. Przyzwolenie na dalszy import pasz GMO nazwał zagrożeniem dla bezpieczeństwa żywnościowego w Polsce.

Psucie wizerunku polskiej żywności ma często bardzo prosty do przewidzenia podtekst. To są działania konkurencyjne, które chcą wyprzeć z rynku polskie produkty, bo ktoś chce, żeby Polacy kupowali żywność z innych krajów. Polskie firmy szukają po świecie możliwości zbytu. Komuś to przeszkadza – mówił Jan Krzysztof Ardanowski, przewodniczący Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich przy Prezydencie RP, były minister rolnictwa, w piątkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Martwimy się o bezpieczeństwo żywnościowe Polski. Ważnym czynnikiem produkcji rolniczej są nawozy. Komisja Europejska wreszcie coś dostrzegła i zaczęła mówić o unijnych regulacjach, natomiast nie znamy szczegółów. W ostateczności i tak zostaniemy sami z problemem. Musimy opierać się na tym, co możemy wytwarzać w Europie. Jest to korzystne dla rolników, ale przede wszystkim dla konsumentów. Wtedy możemy być pewni, że żywności nie zabraknie. Uzależnienie od zewnętrznych źródeł może zakończyć się katastrofą. Trzeba powstrzymać głupotę niszczenia rolnictwa europejskiego – podkreślił Jan Krzysztof Ardanowski, szef prezydenckiej Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

„Żegota” była instytucją, która przy bardzo ograniczonych środkach starała się ratować jak najwięcej Żydów. Bohaterowie ratowali swoich braci, ponieważ tak odbierali nakaz moralny Jezusa Chrystusa. Robili to, chociaż wiedzieli, co ich czeka. Jesteśmy z nich dumni – mówił Jan Krzysztof Ardanowski, szef prezydenckiej Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich, podczas wystąpienia na konferencji „>>Żegota<<. 80. rocznica powstania Rady Pomocy Żydom”, która odbyła się w Kaplicy Pamięci przy Sanktuarium NMP Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II w Toruniu.

Działania, które Polska ma wdrożyć w ramach Wspólnej Polityki Rolnej, zwiększą wysuszenie gleby – ocenił we wtorek szef prezydenckiej Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich Jan Krzysztof Ardanowski, powołując się na opinie przedstawicieli organizacji rolniczych.
