Wpisy

[TYLKO U NAS] A. Abramowicz: W tej chwili grozi nam to, że po pół roku -roku zostaną duże sieci handlowe, a małe sklepy znikną z rynku

Taka sytuacja może doprowadzić do monopolizacji rynku. Zmieni nam się struktura. Dla konsumenta ważne jest, by była konkurencja, że może sobie kupić w małym sklepie, w większym osiedlowym, w dużym markecie. Konsument ma wybór, a rynek ma konkurencję. Konsument dostaje towar o najlepszej jakości i możliwie najniższej cenie. W momencie kiedy rynek będzie mocno zmonopolizowany (…), to wygody też nie będzie, bo nie będzie sobie można wyjść i kupić nieopodal domu – powiedział Adam Abramowicz, rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców, we wtorkowym programie „Polski Punkt Widzenia” na antenie TV Trwam.

[TYLKO U NAS] Dr A. Bartoszewicz o podwyżce płacy minimalnej: Tego typu mechanizmy są proinflacyjne

Trzeba jednoznacznie powiedzieć, że tego typu mechanizmy są proinflacyjne, więc one przełożą się na dodatkowy impuls zwiększający koszty i zwiększający tym samym ceny. Nie wiemy, w jakim okresie nastąpi ustabilizowanie tej sytuacji. To jest najbardziej niebezpieczne – mówił dr Artur Bartoszewicz, ekonomista ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, odnosząc się we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja do rządowej zapowiedzi zwiększenia płacy minimalnej i stawki godzinowej.

[TYLKO U NAS] Prof. G. Ancyparowicz: Uważamy, że szczyt inflacji mamy już za sobą. Jeżeli nie będzie podwyżek cen żywności, jeżeli rząd wprowadzi umiarkowane ceny energii to być może inflacja zacznie nam powoli wygasać

Uważamy, że szczyt inflacji mamy już za sobą – oczywiście nie mówię, że nie może ona wzrosnąć o 0,1 czy o 0,2 punktu procentowego, to są błędy statystyczne. Od kilku miesięcy inflacja oscyluje w granicach 15-16 proc. w skali roku. Nie dotyczy to wszystkich wyrobów, bo jedne podrożały znacznie, a inne potaniały, ale generalnie taka jest miara inflacji. Jeżeli tarcze antyinflacyjne będą utrzymane nadal, czyli przede wszystkim nie będzie podwyżek cen żywności, jeżeli rząd wprowadzi umiarkowane ceny energii to być może inflacja zacznie nam powoli wygasać. Natomiast jeżeli trzeba będzie podbić ceny żywności, jeżeli okaże się, że nie da się utrzymywać cen energii na niskim poziomie, to jedyne, co można zrobić, to pomagać tym, którym jest najtrudniej, ale wszyscy będziemy odczuwać tego skutki – mówiła prof. Grażyna Ancyparowicz, członek Narodowej Rady Rozwoju ds. Społecznych przy Prezydencie RP, w programie „Polski Punkt Widzenia” na antenie TV Trwam.

[TYLKO U NAS] M. Kękuś: Główne przyczyny inflacji to wzrost cen energii oraz paliw

Sierpniowy odczyt inflacji wskazał 16,1 procent. Rząd zapowiedział, że podejmie działania, aby wyhamować wzrost cen. Analitycy spodziewali się wyhamowania wzrostu cen do poziomu 15,4 procent. „Większość ekspertów wskazuje, że mamy do czynienia z tzw. inflacją kosztową, czyli spiralę wzrostu nakręca wzrost cen nośników energii i cen paliw. Mamy wpływ na ceny nośników energii. Jeśli możemy je obniżyć, to powinniśmy to zrobić (…). Polityka socjalna państwa pewnie ma jakiś wpływ na wzrost cen, natomiast nie jest to główna przyczyna. Obserwując sytuację na całym świecie, to dane, które podał Eurostat, wskazują na rekordową inflację dla całej Unii Europejskiej – 9,1 procent. (…) Główne przyczyny inflacji to wzrost cen energii i wzrost cen paliw” – powiedział Mariusz Kękuś, ekonomista, w piątkowym programie „Polski punkt widzenia” w Telewizji Trwam.

Argumenty przemawiające za tym, by utrzymać polskie stopy procentowe na dotychczasowym poziomie, stają się coraz mocniejsze

Analizując problem inflacji w różnych krajach, można czynić to w różny sposób. Najczęściej posługujmy się miernikiem inflacji konsumpcyjnej, która wskazuje np. na roczną zmianę cen artykułów i usług konsumpcyjnych. Na podstawie tego wskaźnika możemy zorientować się, w jaki sposób zmieniają się ceny konsumpcyjne, czyli ceny, po których konsumenci nabywają artykuły i usługi. W skrócie wskaźnik zmian cen konsumpcyjnych nazywany jest wskaźnikiem CPI.

Inflacja w Polsce nadal rośnie

Inflacja urosła w lipcu o 15,6 procent, licząc rok do roku – tak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. Jest to odczyt o 0,1 punktu procentowego wyższy od wcześniejszych szacunkowych danych Urzędu dotyczących inflacji w lipcu.