
Dzień Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej
Obchodzimy dziś Dzień Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej. Przypada on w rocznicę pacyfikacji Michniowa przez Niemców.

Obchodzimy dziś Dzień Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej. Przypada on w rocznicę pacyfikacji Michniowa przez Niemców.

Kiedy kościoły, miejscowości są otaczane, a ludność jest tam mordowana, to nie mamy do czynienia z konfliktem, tylko z zaplanowaną rzezią. Tym bandom ukraińskim, nacjonalistom ukraińskim, zależało na tym, żeby z jednej strony zamordować Polaków, ale z drugiej strony, żeby zadać nam ból. Tak mordowano, aby zadawać celowo najbardziej okrutne tortury, aby śmierć jak najbardziej wydłużać w czasie, aby zastraszyć wszystkich innych, aby Polacy, którzy jeszcze żyją, opuścili swoje tereny, opuścili swój dobytek, aby po prostu uciekli, mało tego, aby nigdy nie mieli odwagi wrócić na te tereny. Tak więc z retoryką konfliktu polsko-ukraińskiego nie można się zgodzić – zwłaszcza, że Polacy nie byli zdolni do obrony na tamtym terenie – mówił dr Robert Derewenda, dyrektor lubelskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej, w piątkowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam poświęconym tematowi rzezi wołyńskiej.

Poseł Ryszard Terlecki z Prawa i Sprawiedliwości powiedział, że Niemcy prowadzą ciągły proces ,,wymiksowywania” się z historii i przerzucania swoich win na inne narody. Polityk odniósł się w ten sposób we wtorkowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam do planów strony niemieckiej dotyczących powstającego w Berlinie Domu Niemiecko-Polskiego.

Niemcy podtrzymują zdanie, że Polska nie ma prawa do ubiegania się o reparacje wojenne. Padły też skandaliczne słowa, o tym, że to nasz kraj ma rachunek do wyrównania względem Niemiec.

Zbrodnia pomorska to jest 1939 r., to jest ludność cywilna, to nie są działania zbrojne – to są ofiary, które z nikim nie walczyły, to nie są żołnierze. To pokazuje od samego początku, jaki charakter będzie miała okupacja niemiecka na wschodzie, we wszystkich krajach. Podkreśla po prostu jej ludobójczy charakter i dlatego to już nie jest tylko historia regionalna, to już nie jest tylko historia ogólnopolska, ale to jest historia, która ma znaczenie w całej II wojnie światowej – mówił w środowych „Rozmowach niedokończonych” na antenie TV Trwam dr hab. Tomasz Ceran z Referatu Badań Historycznych Delegatury IPN w Bydgoszczy. W programie gościli również dr Mateusz Kubicki z Oddziałowego Biura Badań Historycznych Instytutu Pamięci Narodowej w Gdańsku oraz o. Marek Kiedrowicz OFM, kapelan Motocyklowych Rajdów Katyńskich, organizator rajdu „Zbrodnia Pomorska 1939. Pamiętamy”.

Instytut Pamięci Narodowej odnalazł nad jeziorem Borówno pod Bydgoszczą ponad 20 szkieletów ofiar zbrodni pomorskiej oraz miejsce ukrycia spalonych szczątków. Prace badawcze w tym miejscu zakończyły się 15 czerwca. Były związane z masowymi mordami, do których doszło nad Borównem w październiku 1939 roku.

30-tonowy polny głaz ma upamiętniać w Berlinie polskie ofiary niemieckiej okupacji. To upamiętnienie tymczasowe. Nadal jednak nie powstał Polsko-Niemiecki Dom Pamięci, gdzie opowiadano by Niemcom o zbrodniach ich dziadków dokonanych w okupowanej Polsce.

Głaz na pewno nie jest żadnym symbolem pojednania ani pamięci, ale jest próbą pudrowania rzeczywistości przez Niemców, którzy nie chcą cały czas stanąć w prawdzie i dokonać rozliczenia. (…) Tak naprawdę Niemcy cały czas nie chcą się z Polską rozliczyć i ten głaz oczywiście jest symbolem niemieckiej buty. Jest to kpina z Polski, z Polaków – mówił europoseł Prawa i Sprawiedliwości, Arkadiusz Mularczyk, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Dr Andrzej Skiba, politolog, ocenił, że nowo odsłonięte w Berlinie upamiętnienie Polaków, którzy zostali zabici przez Niemców podczas II wojny światowej, jest niewystarczające. Ma ono zaledwie formę głazu i tabliczki.

W Berlinie odsłonięty został dziś głaz, który ma być miejscem pamięci o polskich ofiarach II wojny światowej. To atrapa realnego upamiętnienia i wyraz porażki polskiej dyplomacji w tym zakresie – oceniają politycy PiS.

Badacze Instytutu Pamięci Narodowej odkryli szczątki 15 osób na Górkach Czechowskich w Lublinie – miejscu egzekucji z czasów II wojny światowej. Był to już siódmy etap prac poszukiwawczych. W latach 2022-2024 w tym rejonie odnaleziono łącznie cztery zbiorowe mogiły, gdzie pogrzebano około 50 osób. W maju br. badania prowadzono w centralnej części wąwozu głównego.

Posiedzenie Sejmu rozpoczęła burzliwa dyskusja i wnioski formalne. Najpierw o przerwę i informację premiera bezskutecznie zawnioskował poseł Jarosław Sachajko. Domagał się od Donalda Tuska wyjaśnień w sprawie szokujących słów szefa MSZ, Radosława Sikorskiego, dotyczących II wojny światowej.
