Wpisy

Niemiecka zbrodnia pomorska – prawda, której nie da się zagłuszyć. Historycy: to była eksterminacja zaplanowana w Berlinie na długo przed wojną

Pomorze nie było „kolejnym regionem dotkniętym wojną”. Było laboratorium niemieckiego terroru – miejscem, gdzie w pierwszych tygodniach września 1939 roku dokonano jednej z największych zbrodni na polskiej ludności cywilnej – przypominali na antenie TV Trwam goście niedzielnych „Rozmów Niedokończonych”: red. Piotr Szubarczyk – historyk, publicysta, wieloletni pracownik IPN; Roman Dambek – prezes stowarzyszenia upamiętniającego Tajną Organizację Wojskową Gryf Pomorski; Lech Makowiecki – artysta, twórca utworów o tematyce historyczno-patriotycznej.

Prof. G. Kucharczyk: Antypolonizm to było zjawisko o takiej amplitudzie nienawiści, że zaślepiało nie tylko niemieckie elity polityczne. Niestety wpisało się w kulturę polityczną Niemiec i trwa do dziś

Parę tygodni temu do publicznej wiadomości – także u nas w Polsce – dotarła informacja, iż rząd Angeli Merkel potajemnie umawiał się z Rosją Putina na to, że oficerowie Bundeswehry mieli szkolić na poligonach rosyjskich armię rosyjską. Czyli oficerowie państwa NATO, jakby nie było, mieli szkolić już po 2008 roku, po inwazji Rosji na Gruzję, armię Putina. To jest dokładnie nawiązanie do tradycji, kiedy demokratyczna Republikańska Rzesza Niemiecka szkoliła się „dzięki uprzejmości” totalitarnego Związku Sowieckiego. Niemcy Weimarskie, mimo że demokratyczne, republikańskie, wielopartyjne, bez cenzury, nie widziały nic zdrożnego w tym, żeby umawiać się z totalitarną Rosją bolszewicką przeciwko Polsce. Antypolonizm tak ich zaślepiał. To było zjawisko polityczne, społeczne i kulturowe o takiej amplitudzie nienawiści, że to rzeczywiście, można powiedzieć, zaślepiało nie tylko niemieckie elity polityczne. Niestety wpisało się w kulturę polityczną Niemiec i trwa do dziś – zaznaczył prof. Grzegorz Kucharczyk, historyk, pracownik Instytutu Historii Polskiej Akademii Nauk, w środowym programie „Rozmowy niedokończone” na antenie TV Trwam.

Politycy PiS po słowach ambasadora Niemiec w Polsce wzywają go do dymisji. „Powinien być persona non grata”

Politycy Prawa i Sprawiedliwości wezwali ambasadora Niemiec w Polsce do dymisji. Wskazali, że jego wypowiedzi na temat reparacji wojennych są niedopuszczalne i obrażają pamięć polskich ofiar. „On tak naprawdę obraża całą klasę polityczną Rzeczypospolitej. Wzywamy go do dymisji. On powinien być persona non grata” – ocenił Jan Dziedziczak, poseł PiS.

Dr hab. K. Polejowski o niedoszłej skandalicznej aukcji w Niemczech: To jest bulwersujące i to jest niemoralne, że można na tym, co zostało ukradzione, co przynależy potomkom, rodzinom ofiar, jeszcze zarobić

Te dokumenty są dowodami niemieckich zbrodni popełnianych na polskich obywatelach – czy to Polakach, czy obywatelach polskich pochodzenia żydowskiego – i są częścią machiny zbrodni, którą Niemcy zrealizowali i wdrożyli na okupowanych ziemiach polskich – powiedział dr hab. Karol Polejowski, pełniący obowiązki prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, w programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam.

Niemiecki dom aukcyjny zamierzał sprzedać dokumenty i pamiątki po ofiarach niemieckich i rosyjskich zbrodni w czasie II wojny światowej

Niemiecki dom aukcyjny chciał sprzedać dokumenty i pamiątki po ofiarach niemieckich obozów koncentracyjnych, a także zamordowanych przez Rosjan w ramach Zbrodni Katyńskiej. Aukcja została zablokowana. Równocześnie Ambasador Niemiec w Polsce podważa wiarygodność raportu o polskich stratach wojennych i atakuje jego autorów.

Były prezydent A. Duda w Toruniu: Środowisko Radia Maryja i Akademii potrafi rozpoznać i pokazać prawdę historyczną. Dla niektórych jest to bardzo niewygodne, dlatego teraz Muzeum „Pamięć i Tożsamość” boryka się z problemami

Dziękuję, że środowisko Radia Maryja, TV Trwam, Akademii w Toruniu pokazuje, że potrafi rozpoznać, uszanować, utrwalać i pokazać prawdę historyczną. Może dla niektórych to jest bardzo niewygodne, dlatego właśnie teraz Muzeum „Pamięć i Tożsamość” im. św. Jana Pawła II boryka się z takimi problemami. Choć w istocie wszyscy doskonale wiemy – także ci, którzy to blokują – że służy ono polskiemu interesowi narodowemu i polskiej polityce historycznej – podkreślił dr Andrzej Duda, były Prezydent RP, podczas wykładu inauguracyjnego w toruńskiej Akademii Kultury Społecznej i Medialnej.

Sędzia Ł. Zawadzki: Formuła Radbrucha nie ma tutaj żadnego zastosowania – zupełnie nieadekwatna wypowiedź ministra W. Żurka do tego, z jaką rzeczywistością prawną mieliśmy do czynienia przed 2023 rokiem

Nie było w okresie przed 2023 r. takich zbrodni, o których możemy mówić w wypadku II wojny światowej, czego dowodzi zresztą demokratyczne oddanie władzy przez ówczesną większość parlamentarną, czyli Zjednoczoną Prawicę – powiedział sędzia Łukasz Zawadzki, sędzia Sądu Okręgowego w Opolu, rzecznik prasowy Ogólnopolskiego Zrzeszenia Sędziów „Sędziowie RP”, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Dr L. Pietrzak: Stworzenie ściśle kontrolowanej polskiej dywizji było elementem całościowego planu Stalina zmierzającego do podporządkowania Polski i narzucenia jej komunistycznego systemu

Dywizja Kościuszkowska nie była przygotowana do walki na froncie. Jej żołnierze, zamiast szkolenia, poddawani byli politycznej indoktrynacji. Dywizja miała też spore braki kadrowe, zwłaszcza jeśli chodzi o kadrę oficerską. W szeregach dywizji kościuszkowskiej panował chaos. Dywizyjny kronikarz, Lucjan Szenwald, pisał, że aby rozkazy mogły być wykonywane przez żołnierzy, konieczne było standardowe „danie w mordę” – mówił w swoim felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” dr Leszek Pietrzak, przedstawiając zarys powstania kontrolowanej przez Sowietów 1 Polskiej Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki i jej krwawego mitu założycielskiego, jakim była bitwa pod Lenino.