fot. PAP/EPA

Nie ma reparacji, jest…głaz w centrum Berlina, który ma przypominać cierpienia Polaków podczas okupacji niemieckiej

W Berlinie odsłonięty został dziś głaz, który ma być miejscem pamięci o polskich ofiarach II wojny światowej. To atrapa realnego upamiętnienia i wyraz porażki polskiej dyplomacji w tym zakresie – oceniają politycy PiS.

30-tonowy głaz narzutowy został umieszczony pomiędzy Bundestagiem a Urzędem Kanclerskim na terenie po dawnej Operze Krolla, w której Adolf Hitler w 1939 r. ogłosił napaść na Polskę. Ma to być tymczasowa forma upamiętnienia „polskich ofiar nazizmu i ofiar niemieckiej okupacji i terroru w Polsce 1939-1945”. W uroczystości odsłonięcia obiektu wzięła udział m.in. minister kultury, Hanna Wróblewska.


W ocenie byłego szefa prezydenckiego biura polityki międzynarodowej, posła Marcina Przydacza, nie ma dziś czego świętować.

Po wielu, wielu latach braku jakiejkolwiek aktywności strony niemieckiej, jeśli chodzi o upamiętnienie ofiar II wojny światowej, jeśli chodzi o Polaków, stawia się kamień. Kamień, który de facto jest jakąś atrapą realnego upamiętnienia. Myślę, że wielu Polaków, nie tylko tych żyjących, którzy przeżyli II wojnę światową, ale którzy po prostu mają tę pamięć, raczej czują się obrażeni taką formą upamiętnienia. W moim przekonaniu nie ma tutaj niczego do świętowania – zauważył Marcin Przydacz, poseł PiS.

Poseł PiS, Radosław Fogiel, zauważył, iż przedstawiciele polskiego rządu – łącznie z szefem MSZ – próbują przedstawić głaz w Berlinie jako sukces polskiej dyplomacji.

To nie jest żaden sukces, to jest namacalny wyraz porażki. Tej porażki, której dowodem jest chociażby wspólna konferencja prasowa Donalda Tuska i kanclerza Merza, podczas której kanclerz Merz mówi z butą i z uśmiechem, że temat reparacji uważa za zamknięty, a polski premier przyjmuje to z milczeniem, nie jest nawet w stanie zaprotestować, nie jest w stanie domagać się bezpośrednio w twarz wobec kanclerza Niemiec odszkodowania, zadośćuczynienia – stwierdził Radosław Fogiel, poseł PiS.

Odsłonięty głaz ma stanowić krok na drodze do stworzenia w Niemczech oficjalnego miejsca pamięci. W przyszłości ma nim być tzw. Dom Niemiecko-Polski, czyli pomnik oraz miejsce edukacji i spotkań – podkreślano podczas wydarzenia w Berlinie.

RIRM

drukuj