To przyklejanie łatek na problem, który istnieje i próba leczenia objawów, natomiast nie przyczyn. Energia drożeje i będzie drożała ze względów decyzji politycznych podejmowanych w Unii Europejskiej. One mają postać Zielonego Ładu (…). Wszyscy są świadomi, że czeka nas wprowadzenie kolejnego podatku ekologicznego, tzw. ETS2, który dotknie już wszystkich. Gdyby podatku ekologicznego nie było, to byśmy mieli cenę rzędu 350-400 zł za megawatogodzinę – mówił w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja prof. Władysław Mielczarski, ekspert ds. energetyki.