fot. https://pixabay.com/

Wielki piec w Dąbrowie Górniczej wygaszony. Hutnicy obawiają się o swoją przyszłość

ArcelorMittal Poland poinformował o zatrzymaniu wielkiego pieca w Dąbrowie Górniczej. Związkowcy obawiają się, że to wstęp do likwidacji i zapowiadają obronę miejsc pracy.

Związkowcy od miesięcy ostrzegają przed pogarszającą się sytuacją w hutnictwie.  W reakcji na majowe protesty resort przemysłu powołał zespół, który miał wypracować strategię dla branży. Jednak po ogłoszeniu przez premiera Donalda Tusk likwidacji ministerstwa prace zostały przerwane.

„Straciliśmy kilka miesięcy negocjacji i uzgodnień. Nie wiadomo teraz, z kim w rządzie rozmawiać, a hutnictwo nie ma już czasu, żeby zaczynać wszystko od nowa” – zaznaczył przewodniczący Krajowej Sekcji Hutnictwa NSZZ „Solidarność”.

Czas leci, a ArcelorMittal Poland wstrzymuje pracę wielkiego pieca hutniczego w Dąbrowie Górniczej. Powodem mają być pogarszające się warunki rynkowe spowodowane polityką Unii Europejskiej.

– Mówimy o szeregu niesprzyjających czynników. Po pierwsze: bardzo wysokie ceny energii, po drugie: koszty zakupu uprawnień do emisji CO2, które ponoszą tylko europejscy producenci (bo ten system funkcjonuje tylko w Europie) i po trzecie: niewystarczające mechanizmy ochrony europejskiego rynku – podkreśliła rzecznik ArcelorMittal Poland, Sylwia Winiarek-Erdoğan.

Firma zapewnia, że to rozwiązanie tymczasowe, jednak hutnicy obawiają się zwolnień.

Problem stanowi też niekontrolowany import taniej stali z Ukrainy – ponad 1/3 ukraińskiej produkcji trafia do Polski, co zagraża krajowym hutnikom.

 – To jest temat, który sygnalizowaliśmy już parę miesięcy temu. Z trzech milionów ton praktycznie 1/3 trafia na rynek polski, psując oczywiście rynek polski, bo nikt nie zagwarantuje takiej ceny materiału stalowego, jak Ukraińcy, ponieważ oni nie mają zaostrzonych norm jak my – m.in. środowiskowych – zwrócił uwagę Andrzej Karol.

Zwolnienia w Dąbrowskiej hucie są następstwem polityki klimatycznej Unii Europejskiej i zalewu tańszej (bo nieobciążonej kosztami unijnej polityki) stali z Ukrainy. Dlatego hutnicy zapowiadają protesty na granicy polsko-ukraińskiej. W przyszłym tygodniu ,,Solidarność’’ podejmie ostateczną decyzję.

TV Trwam News

drukuj