fot. PAP/Tytus Żmijewski

„Koalicja 13 grudnia” chce postawić szefa KRRiT przed Trybunałem Stanu. Dr J. Hajdasz: To jest bardzo cyniczne i przebiegłe działanie obecnej koalicji, żeby sparaliżować ten organ, a mediom – które się nie podobają – utrudnić życie

„Koalicja 13 grudnia” chce postawić przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Macieja Świrskiego, przed Trybunałem Stanu. „Cała ta szopka jest z jednego bardzo poważnego powodu, po prostu chodzi o to, żeby sparaliżować pracę Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji” – mówiła dr Jolanta Hajdasz, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja. Dodała, że jest to „bardzo cyniczne i przebiegłe działanie obecnej koalicji, żeby sparaliżować ten organ, a mediom, które się nie podobają – na pewno Telewizji Republika, Telewizji wPolsce24,  ale niestety również Radiu Maryja, Telewizji Trwampo prostu utrudnić życie na każdym kroku”.

W Sejmie ma się odbyć głosowanie nad wstępnym wnioskiem o postawienie przed Trybunałem Stanu przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Rządzący zarzucają Maciejowi Świrskiemu blokowanie ok. 300 mln zł z abonamentu dla publicznego radia i telewizji, blokowanie koncesji dla nadawców prywatnych i niewykonywanie badań statystycznych dot. oglądalności stacji telewizyjnych w Polsce. Jak zaznaczyła dr Jolanta Hajdasz, te zarzuty są po prostu wyłącznie insynuacją opartą na całkowicie fałszywych przesłankach.

– Jeżeli jednym z trzech głównych stawianych mu zarzutów jest to, że zaniechał monitorowania rynku mediów, monitorowania oglądalności, słuchalności i tego typu wskazań mediów elektronicznych, to jest to zupełnie dziwaczna po prostu wręcz konstrukcja (…). Naprawdę to jest po prostu wyjątkowo naciągany argument. (…) Wstrzymanie wypłacania środków mediom publicznym – po tym naprawdę bandyckim przejęciu radia i telewizji – to jest ten koronny argument strony politycznej Platformy Obywatelskiej i sojuszników.  Ale przecież Maciej Świrski nie miał innego wyjścia. Tych pieniędzy nie schował do kieszeni ani do szuflady, tylko po prostu zdeponował – zaznaczyła dr Jolanta Hajdasz.

Robienie z tego zarzutu – jak dodała – i chęć postawienia Macieja Świrskiego przed Trybunałem Stanu jest naciąganą kwestią i w ogóle nie mającą oparcia w żadnym dokumencie prawnym.

– Cała ta szopka jest z jednego bardzo poważnego powodu, po prostu chodzi o to, żeby sparaliżować pracę Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. W momencie, kiedy przewodniczący KRRiT – czy to będzie pan Świrski, czy ktokolwiek inny – stanie przed Trybunałem Stanu, to musi po prostu zostać zawieszony w swoich czynnościach, bez względu na to, czy to jest uzasadnione, czy też nie. Wtedy ten konstytucyjny organ nadzorujący radiofonię i telewizję jest po prostu sparaliżowany. Nie może wydawać najprostszych administracyjnych decyzji, ponieważ aby weszły w życie, nawet jeśli KRRiT je podejmie, musi je podpisać przewodniczący. To jest określone w ustawie o radiofonii i telewizji. Wiec tak naprawdę to jest bardzo cyniczne i przebiegłe działanie obecnej koalicji, żeby sparaliżować ten organ, a mediom, które się nie podobają – na pewno Telewizji Republika, Telewizji wPolsce24,  ale niestety również Radiu Maryja, Telewizji Trwam – po prostu utrudnić życie na każdym kroku – wskazała.

Gość Radia Maryja dodała, że to podłe działanie obecnie rządzących w stosunku do wszystkich mediów elektronicznych. Ten typ działania obecnej władzy – jak zaznaczyła dr Jolanta Hajdasz – uderzy nie tylko w te nielubiane przez nich media,  ale w cały rynek radiofonii i telewizji.

Prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich odniosła się również do procesu rzekomej likwidacji mediów publicznych. Jak podkreśliła, ten przebieg likwidacji absolutnie nie ma miejsca, ponieważ nie jest wyprzedawany majątek, nie są zwalniani ludzie z pracy, a telewizja i radio się promują, cały czas nadają bez żadnych zmian w sensie ilościowym.

– Więc gdzie jest ta likwidacja? Nie ma tych żadnych przesłanek, żeby mówić, że cokolwiek z procesu, jakim jest stan likwidacji, jest zrealizowane. Gdybyśmy my, jako zwykli przedsiębiorcy, chcieli zrobić restrukturyzację w ten sposób, żebyśmy udawali likwidację, to jestem pewna, że po kilku tygodniach byśmy byli w sądzie, że oszukujemy Urząd Skarbowy, że oszukujemy kontrahentów, pracowników, że po prostu robimy fikcyjny stan likwidacji. Na to nie ma nigdy zgody tych, którzy jednak ten rynek w jakikolwiek sposób monitorują – zwróciła uwagę gość audycji.

Natomiast media publiczne – jak zaznaczyła dr Jolanta Hajdasz – w praktyce same się likwidują, ponieważ programy są coraz niższej jakości.

– Misja, którą mają wypełniać [media publiczne – red.] jest naprawdę pod gigantycznym znakiem zapytania. Programy informacyjne zajmują się dosłownie nagonką na nielubianych przez nich polityków, osób. Ostatnia kampania prezydencka pokazała nam wręcz czarno na białym, z jakim podmiotem – który lekceważy i pluralizm, i niezależność mediów na wszelkich polach – mamy do czynienia. Siłą rzeczy można tylko ubolewać, że coś takiego ma miejsce. W mojej ocenie te media się tak naprawdę nie podniosą już z tego upadku, który obecnie zaliczają – podsumowała dr Jolanta Hajdasz.

Całość rozmowy w audycji „Aktualności dnia” można wysłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj