Mamy grupę około 30 osób włączonych do badania, ale nie jest to wystarczająca liczba, aby przeprowadzić finalne analizy, które pozwolą na sformułowanie wniosków co do skuteczności. Dokonaliśmy częściowej analizy bezpieczeństwa i nie stwierdziliśmy żadnego działania niepożądanego zgłoszonego przez lekarzy czy pacjentów uczestniczących w badaniu (…). Kolejna fala jest bardzo prawdopodobna i tutaj musimy się bardzo zmobilizować. Pacjenci muszą zaufać lekarzom. Nie można czekać w domu do ostatniej chwili. Jeżeli lekarz zbada stan pacjenta, to jest możliwe włączenie się do naszego programu. Pamiętajmy, że opiera się on na dobrej woli osób, które dzięki temu mają pełną opiekę medyczną, a lek jest dodawany do standardowej praktyki – mówił prof. dr hab. n. med. Konrad Rejdak, kierownik Kliniki Neurologii Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny Nr 4 w Lublinie, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.