Wpisy

[TYLKO U NAS] Dr. J. Hajdasz: Dzięki niezłomności ks. abp. Baraniaka możliwy był powrót ks. kard. Wyszyńskiego na urząd Prymasa, a wiemy, że bez Prymasa nie byłoby ks. kard. Wojtyły, a potem Jana Pawła II   

Dzięki niezłomnej postawie ks. abp. Baraniaka możliwy był powrót ks. kardynała Wyszyńskiego na urząd Prymasa, a przecież wszyscy wiemy, że bez prymasa Wyszyńskiego nie byłoby najpierw kardynała Karola Wojtyły, a potem papieża Jana Pawła II, w konsekwencji czego dzieje naszego kraju i Kościoła potoczyłyby się zupełnie inaczej, w sposób przez nas dzisiaj nieprzewidziany, a za tym wszystkim stoi cicha, skromna postać pokornego biskupa, który nie uląkł się i nie załamał w najtrudniejszym dla Kościoła czasie – mówiła w felietonie „Myśląc Ojczyzna” na antenie Radia Maryja dr Jolanta Hajdasz, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. 

[TYLKO U NAS] Prof. G. Kucharczyk: Nauczanie bł. ks. kard. Stefana Wyszyńskiego pozwoliło Kościołowi i narodowi polskiemu „przejść przez Morze Czerwone”

W latach 1953-1956 Prymas Tysiąclecia opracowywał wielki program duszpasterski, który pozwolił Kościołowi i narodowi polskiemu „przejść przez Morze Czerwone”. W Prudniku Śląskim, jak wspominał Prymas, po raz pierwszy przyszła mu myśl odnowienia dawnych ślubów lwowskich Jana Kazimierza, które po trzystu latach miałyby spoczywać już nie na barkach króla, ale na barkach całego narodu. Tak powstawały Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego i związana z nimi Wielka Nowenna lat 1957-1966 – powiedział prof. Grzegorz Kucharczyk w felietonie „Spróbuj pomyśleć” na antenie Radia Maryja.

J. Popiełuszko, K. Wojtyła i S. Wyszyński – Trzej bohaterowie w sutannach oddani ludziom i ojczyźnie

Co łączyło świętego Jana Pawła II, ks. Jerzego Popiełuszkę i ks. kard. Stefana Wyszyńskiego? Wszyscy trzej podkreślali swoją miłość do ojczyzny, uważali Polskę za swoje dobro i otaczali ją troską. Dostrzegali również nierozerwalny związek patriotyzmu z narodem – wspólnotą ducha i twórcą kultury. Ich przesłanie jest nadal aktualne – patriotyzm to nie abstrakcja, ale środowisko ludzi kierujących się prawdą, sprawiedliwością opartą na miłości, pokojem oraz dbałością o dobro wspólne.

[TYLKO U NAS] Prof. G. Kucharczyk: Dzisiaj próbuje się wmówić nam, że prawo człowieka jest prawem do zabijania. Prymas Tysiąclecia jest odsieczą na nasze czasy

Dzisiaj, gdy obserwujemy różne debaty chociażby w Parlamencie Europejskim, gdzie redefiniuje się podstawowe pojęcia jak prawa człowieka i próbuje się wmówić nam, że prawo człowieka jest prawem do zabijania niewinnych, bezbronnych osób – tzw. aborcja – to siłą rzeczy przypomina się ciągle powtarzane nauczanie Prymasa Tysiąclecia, który mówił, że trzeba bronić życia duszy i ciała. Dzieło życia Prymasa, jego myśl, wielkie programy duszpasterskie oraz jego świętość były odsieczą, która przyszła z Nieba. Pokazywał, że jedyną i realną drogą odnowy Kościoła jest odnowa moralna każdego z nas – zaznaczał prof. Grzegorz Kucharczyk, historyk z Instytutu Historii Polskiej Akademii Nauk, w czwartkowych „Rozmowach niedokończonych” na antenie TV Trwam.

Wyszyński i Wojtyła – tandem tysiąclecia

Przepełniony po brzegi Plac św. Piotra, 22 października 1978 roku. Msza św. inauguracyjna pontyfikatu nowo wybranego Papieża. Zaciekawienie z domieszką sensacji – Papież z dalekiego kraju, Polak, pierwszy nie-Włoch na tronie Piotrowym od 455 lat. Jaki będzie? Co zrobi? Padają mury i żelazne kurtyny, Europa białych plam, leżąca gdzieś na Wschodzie, poza zasięgiem, zaczyna wypełniać się informacjami.

Dajesz mojej duszy pocałunek Boży… Gorąca miłość ks. kard. Stefana Wyszyńskiego do Eucharystii

„Podnoszę moje czoło, moją twarz, oczy, usta, bo Ty chcesz złożyć na nich Twój Boski pocałunek. Dlatego ten moment zjednoczenia eucharystycznego jest tak wielki łaską!” – mówił ponad 60 lat temu Prymas Tysiąclecia. Ofiara Mszy świętej to dla ks. kard. Stefana Wyszyńskiego najważniejsze zdarzenie każdego dnia: centrum dobroci, świętości i miłości.

[TYLKO U NAS] Prof. G. Kucharczyk: Bł. ks. kard. Stefan Wyszyński był człowiekiem wolnym, bo był człowiekiem wierzącym na serio. Jego niezłomność brała się z żywej wiary

Nawet w najmniejszych miejscowościach w drodze do Rzymu i kiedy udawał się na Sycylię, gdzieś na zapadłej włoskiej prowincji, ludzie krzyczeli: „E viva Wyszyński! E viva Polonia!” – „Niech żyje Wyszyński! Niech żyje Polska”. (…) Jego niezłomność brała się z żywej wiary. To było źródło jego wolności. Bł. ks. kard. Stefan Wyszyński był człowiekiem wolnym, bo był człowiekiem wierzącym na serio. Trzy lata uwięzienia były wielkim egzaminem – tak w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja mówił o postawie Prymasa Tysiąclecia prof. Grzegorz Kucharczyk, historyk z Instytutu Historii Polskiej Akademii Nauk.