Mamy już praktycznie zbliżający się czwarty rok pełnoskalowej inwazji. Mamy cały czas zapewnienia ze strony Kijowa i prezydenta Zełenskiego o tym, że Ukraina jest w stanie się bronić, tylko potrzebuje coraz więcej uzbrojenia i amunicji. Z drugiej strony to wszystko, co dzieje się chociażby w ostatnich tygodniach na froncie, całkowicie temu zaprzecza. Jest więc duże niebezpieczeństwo, że jeśli rozmowy, które teraz będą odbywały się między Trumpem a Putinem, w szybkim czasie się nie zakończą, to będziemy dalej trwali w klinczu, z którego raczej obronną ręką będzie wychodziła Rosja, ponieważ ona kawałek po kawałku zdobywa kolejne terytoria – oczywiście ogromnym kosztem swoich żołnierzy, ale z tym Moskwa się nie liczy – mówił w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja prof. Marcin Szewczak, prawnik, europeista.