
Afganistan: W trzęsieniu ziemi o magnitudzie 5,3 zginęło co najmniej 12 osób
Co najmniej 12 osób zginęło w poniedziałek w trzęsieniu ziemi o magnitudzie 5,3 w północno-zachodniej części Afganistanu – podały miejscowe władze. Są też ranni.

Co najmniej 12 osób zginęło w poniedziałek w trzęsieniu ziemi o magnitudzie 5,3 w północno-zachodniej części Afganistanu – podały miejscowe władze. Są też ranni.

Po tym jak Talibowie przejęli władzę i wycofały się agencje pomocowe – w Afganistanie zaczyna panować głód. Fundacja Pomocy Humanitarnej „Redemptoris Missio” uruchamia pomoc dla mieszkańców tego państwa.

Sytuacja humanitarna jest zła, natomiast nie jest tragiczna. Wzrosła liczba żebraków przebywających na ulicach. Ludzie klasy średniej wyprzedają swoje mienie, żeby mieć na jedzenie. To wszystko sygnalizuje, iż sytuacja zmierza w złym kierunku. Katastrofa dopiero nadejdzie, jeśli wszystko utrzyma się w tym duchu, w którym obecnie jest. Wszystko jest konsekwencją tego, iż 80 proc. afgańskiego budżetu było oparte na pomocy humanitarnej, której w tej chwili nie ma, a talibowie oczywiście nie są przygotowani do zarządzania finansami kraju (…). Kluczowe znaczenie ma problem systemowy, czyli to, że przez ostatnie 20 lat Afganistan stał się państwem utrzymywanym na kroplówce pomocy humanitarnej. Teraz Afganistan po prostu umiera. Potrzebne jest około 5 mld dolarów, żeby za pół roku czy rok ludzie nie umierali na ulicach. Jeżeli nic się nie zmieni, sytuacja stanie się tragiczna – mówił Witold Repetowicz, redaktor portalu Defence24.pl, w rozmowie z portalem Radia Maryja.

Od niedzieli w Afganistanie obowiązuje zakaz podróżowania kobiet bez asysty bliskich męskich krewnych na odcinku dłuższym niż 72 km. Firmy transportowe i prywatni przewoźnicy będą podlegać karze, jeśli złamią ten zakaz. Nie wolno przewozić kobiet bez hidżabu.

Zarządzanie ewakuacją z Afganistanu po przejęciu w władzy przez talibów było w brytyjskim resorcie spraw zagranicznych dysfunkcjonalne i chaotyczne, a decyzje o tym, kto zostanie ewakuowany były arbitralne – twierdzi były urzędnik brytyjskiego MSZ.

Tzw. Państwo Islamskie (IS) dokonało dwóch środowych zamachów w stolicy Afganistanu, Kabulu – przekazała terrorystyczna organizacja na jednym z kont w komunikatorze Telegram. Z różnych źródeł wynika, że w wyniku ataku bombowego zginęło od jednej do siedmiu osób.

Skorumpowani urzędnicy byłego afgańskiego rządu celowo informowali, że w walczącej z talibami armii jest znacznie więcej żołnierzy niż w rzeczywistości. To przyczyniło się do jego upadku – powiedział w rozmowie z BBC były afgański minister finansów Chalid Pajenda.

W meczecie w rejonie Spin Ghar w prowincji Nangarhar na wschodzie Afganistanu doszło do eksplozji podczas modlitwy – przekazali agencji Reutera tamtejsi mieszkańcy. Wybuch ranił co najmniej 12 osób – podał Reuters. Agencja AFP przekazała, że są także ofiary śmiertelne.

Co najmniej 16 osób, w tym siedmioro dzieci, zginęło w niedzielę podczas trwającej około trzy godziny wymiany ognia między talibskimi służbami bezpieczeństwa a grupą uzbrojonych napastników w mieście Herat na zachodzie Afganistanu – podała dpa, powołując się na źródła medyczne i lokalnego dziennikarza.

Co najmniej dwóch cywili, w tym dziecko, zginęło, a czterech zostało rannych w zamachu bombowym, do którego doszło w sobotę w prowincji Nangarhar na wschodzie Afganistanu – przekazali przedstawiciele talibów. Celem ataku był należący do talibów pojazd.

Tak zwane Państwo Islamskie przyznało się do zamachu w afgańskim mieście Kandahar. Zginęło 55 osób.

Państwo Islamskie wzięło odpowiedzialność za samobójczy zamach bombowy na szyicki meczet w mieście Kandahar na południu Afganistanu, w którym zginęło blisko 50 osób – podała w piątek wieczorem powiązana z tą organizacją agencja prasowa Amaq.
