White Hart Lane pogrążone w smutku, wysoki triumf The Reds

Bramki Raheema Sterlinga, Stevena Gerrarda i Alberto Moreno zapewniły Liverpoolowi wyjazdowe zwycięstwo nad Tottenhamem. The Reds wygrali 3:0, a debiut w barwach nowej drużyny zanotował Mario Balotelli.

Fantastyczną współpracę Daniela Sturridge’a z popularnym Super Mario mogliśmy zobaczyć już w 3. minucie meczu. Po dośrodkowaniu Anglika i strzale głową Włocha świetnie między słupkami zachował się Hugo Lloris. Chwilę później przyjezdni zdołali objąć prowadzenie. Prawym skrzydłem przedarł się Sturridge, który podał do wbiegającego w szesnastkę Jordana Hendersona. Pomocnik Liverpoolu płaskim dograniem odnalazł Raheema Sterlinga, który zmieścił futbolówkę między słupkiem, a próbującym interweniować golkiperem gospodarzy. W odpowiedzi stuprocentową okazję zmarnował Tottenham. Oko w oko z Mignoletem stanął Emmanuel Adebayor, jednak próba lobu zakończyła się minimalnym przeniesieniem piłki nad poprzeczką. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ już zmianie. Groźne akcje przeprowadzały obie strony. Szczególnie aktywny był świeżo sprowadzony na Anfield Mario Balotelli, który raz za razem ostrzeliwał bramkę Llorisa.

Druga część spotkania rozpoczęła się dla „Kogutów” najgorzej jak mogła. Po zagraniu Sturridge’a bezmyślnym faulem Joe Allena zatrzymywał Eric Dier, a pewny siebie arbiter bez skrupułów wskazał na wapno. Futbolówkę na jedenastym metrze ustawił Steven Gerrard i silnym, płaskim uderzeniem w prawy róg nie dał żadnych szans golkiperowi gospodarzy. W 60. minucie świetną indywidualną akcją londyńczyków pogrążył Alberto Moreno. Hiszpan na swojej połowie odebrał piłkę Townsendowi, po czym atomowym rajdem wbiegł w szesnastkę Llorisa i mocnym strzałem po długim słupku po raz trzeci zmusił Francuza do kapitulacji. Podłamani gospodarze nie zdołali zdobyć nawet honorowego trafienia. Wyżej podwyższenia wyniku byli The Reds, jednak sytuacji sam na sam z bramkarzem nie zdołał wykorzystać Sterling.

Liverpool pokonał ostatecznie „Koguty” 3:0. Po trzech kolejkach obie drużyny zgromadziły po sześć punktów. Ekipa z Anfield uległa bowiem przed tygodniem Manchesterowi City 1:3.

Tottenham – Liverpool 0:3 (0:1)
                     – R. Sterling 8’ S. Gerrard 49’(k.) A. Moreno 60’

Tottenham: Hugo Lloris – Eric Dier, Younes Kaboul, Jan Vertonghen, Danny Rose (72’ Ben Davies), Nabil Bentaleb (59’ Moussa Dembele), Etienne Capoue, Erik Lamela, Christian Eriksen (59’ Andros Townsend), Nacer Chadli, Emmanuel Adebayor.

Liverpool: Simon Mignolet – Javier Manquillo, Mamadou Sakho, Dejan Lovren, Alberto Moreno, Steven Gerrard, Jordan Henderson, Joe Allen (61’ Emre Can), Raheem Sterling (86’ Jose Enrique), Mario Balotelli (61’ Lazar Marković), Daniel Sturridge.

Sport/RIRM

drukuj