fot. PAP/Darek Delmanowicz

Siatkówka. Stefano Lavarini – drugi włoski trener polskiej reprezentacji siatkarek

Włoch Stefano Lavarini został w środę selekcjonerem reprezentacji Polski siatkarek. „To prawdziwy profesjonalista, niezwykle ambitny, wymagający, ale i serdeczny człowiek” – oceniła szkoleniowca była reprezentantka kraju Milena Sadurek.


42-letni Stefano Lavarini będzie dopiero drugim w historii zagranicznym szkoleniowcem żeńskiej reprezentacji. W latach 2007-08 selekcjonerem Polek był jego rodak – Marco Bonitta.

Lavarini, który obecnie prowadzi czołową drużynę Serie A – Igor Gorgonzola Novara – nigdy nie był profesjonalnym zawodnikiem. Natomiast już w wieku 16 lat był asystentem trenera drużyny z rodzinnego miasta, Pallavolo Omegna. Jako drugi szkoleniowiec pracował m.in. z zespole z Chieri i Clubie Italia, a w 2010 roku trafił do Foppapedretti Bergamo, gdzie poznał m.in. Mileną Sadurek i Katarzynę Skowrońską. Prowadził także reprezentację Włoch do lat 19, z którą wywalczył mistrzostwo Europy.

„Pracowałam z nim siedem lat temu i zapamiętałam go jako profesjonalistę. Zawsze bardzo dobrze przygotowanego do treningu, niezwykle ambitnego, ale też bardzo wymagającego. Poza boiskiem to był niezwykle serdeczny człowiek” – powiedziała Milena Sadurek, była rozgrywająca reprezentacji Polski.

Po siedmiu latach spędzonych w Bergamo, gdzie zdobył Puchar Włoch i wicemistrzostwo kraju, objął brazylijski Minas Tenis Clube. Z tym zespołem m.in. dwukrotnie wywalczył klubowe mistrzostwo Ameryki Południowej oraz srebrny medal Klubowych Mistrzostw Świata. Po powrocie do Włoch przez jeden sezon prowadził Unet e-Work Busto Arsizio, a od 2020 roku jest szkoleniowcem zespołu z Novary, w którym roku temu pracował z Malwiną Smarzek.

Niespełna trzy lata temu Lavarini został selekcjonerem Korei Południowej, z którą osiągnął spory sukces na igrzyskach olimpijskich w Tokio, zajmując czwarte miejsce. W ćwierćfinale wyeliminował Turczynki, prowadzone przez jego rodaka Giovanniego Guidettiego. Po igrzyskach zakończył współpracę z Azjatkami. Włoch zgłosił swoją kandydaturę w konkursie na trenera reprezentacji Polski po tym, jak dotychczasowy selekcjoner Jacek Nawrocki rozwiązał umowę.

Lavarini został zakwalifikowany do finałowych negocjacji wraz z dwójką innych włoskich trenerów – Daniele Santarellim i Alessandro Chiappinim oraz Francuzem Stephanem Antigą. Tymczasem jeden z większych siatkarskich portali informował, że Lavarini jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia miał być ogłoszony nowym selekcjonerem reprezentacji Rosji. Włoch szybko zdementował pogłoski, zaznaczając, że nikt z rosyjskiej federacji się z nim nie kontaktował.

Aleksandra Jagieło, która stała na czele komisji konkursowej, podczas konferencji prasowej w Gliwicach zaznaczyła, że nie tylko sukces w Tokio zadecydował w wyborze Lavariniego.

„Ważnym argumentem było wprowadzenie czegoś nowego, co spowoduje, że dziewczyny będą chciały grać w reprezentacji i walczyć o najwyższe cele. Lavarini pracował też z młodzieżą, a nasza reprezentacja została odmłodzona i to też było dla nas bardzo ważne” – przyznała utytułowana siatkarka.

Włoch podpisał kontrakt do igrzysk olimpijskich w Paryżu. Pierwszym wyzwaniem dla nowego szkoleniowca „Biało-Czerwonych” będą tegoroczne mistrzostwa świata, które na przełomie września i października rozegrane zostaną w Polsce i Holandii.

PAP

drukuj