fot. PAP

LM. Resovia przypieczętowała awans do kolejnej rundy

Siatkarze Asseco Resovii Rzeszów pokonali przed własną publicznością niemiecki VfB Friedrichshafen 3:1 (25:18, 25:16, 22:25, 25:17) w rewanżowym spotkaniu pierwszej rundy playoff Ligi Mistrzów. Pierwsze starcie podopieczni Andrzeja Kowala również rozstrzygnęli na swoją korzyść (3:2) i tym samym awansowali do kolejnej fazy rozgrywek.


Korzystny wynik z pierwszego meczu Resovii z Friedrichshafen sprawił, że mistrzowie Polski byli o krok od wywalczenia awansu do czołowej szóstki Champions League. Jednak aby zrealizować swój cel ekipa prowadzona przez Andrzeja Kowala musiała jeszcze zdobyć trzy sety, bez względu na rezultat dzisiejszej potyczki. Pomóc w tym miała kilkutysięczna publiczność, zasiadająca na trybunach rzeszowskiej hali Podpromie.

Łatwo, lekko i przyjemnie

Pierwsze dwie partie przebiegały pod zdecydowane dyktando drużyny z Podkarpacia. Podopieczni Andrzeja Kowala dominowali w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła, szybko wypracowując sobie bezpieczną przewagę. Świetnie w polu serwisowym spisywał się zwłaszcza Marko Ivović, a na siatce pierwsze skrzypce grał Piotr Nowakowski. Z kolei w ataku nie do zatrzymania był Jochen Schoeps, który kończył piłki zarówno na pojedynczym, jak i potrójnym bloku. Goście w żaden sposób nie byli wstanie przeciwstawić się dobrze dysponowanym rzeszowianom. Pojedyncze udane akcje w wykonaniu Adriana Gontariu czy Moritza Reicherta nie mogły w większym stopniu wpłynąć na wynik. W efekcie Resovia pewnie wygrała oba sety, odpowiednio do 18 oraz 16.

Niepotrzebne nerwy i awans rzeszowian

Kiedy wydawało się, że wicemistrzowie Polski pójdą za ciosem i zwycięstwem w trzeciej odsłonie spotkania rozstrzygną kwestię awansu, do głosu zaczęli dochodzić podopieczni Steliana Moculescu. Wysoka skuteczność w pierwszej akcji w połączeniu z agresywną zagrywką pozwoliły Friedrichshafen na kontrolowanie boiskowych wydarzeń, przez cały czas prowadząc różnicą kilku oczek. Znakomicie w ich szeregach prezentował się Maximiliano Gauna. Środkowy w tej części meczu atakował z blisko 90-procentową skutecznością i to głównie dzięki niemu niemiecka drużyna wciąż pozostała w grze o awans do najlepszej szóstki Ligi Mistrzów (22:25).

W czwartym secie wszystko jednak „wróciło do normy”. Tylko początek był wyrównany, później Resovia osiągnęła kilkupunktową przewagę, którą systematycznie powiększała (10:8, 15:11, 18:13). Zawodnicy Andrzeja Kowala górowali w ataku, popełniali mniej błędów własnych, a ich trudna zagrywka skutecznie odrzucała rywali od siatki. Kiedy udanym zbiciem z lewego skrzydła popisał się Rafał Buszek, losy tego spotkania były już właściwie rozstrzygnięte (22:15). W końcówce przypomniał o sobie jeszcze Jochen Schoeps i po asie serwisowym w jego wykonaniu wicemistrzowie Polski mogli cieszyć się z awansu do następnej fazy rozgrywek (25:17).

Teraz pora na Perugię

Asseco Resovia Rzeszów w walce o Final Four zmierzy się z Lokomotivem Nowosybirsk. Wicemistrzowie Rosji uzyskali awans do drugiej rundy fazy play-off dzięki wyeliminowaniu rumuńskiego Tomisu Constanta, którego pokonali w dwumeczu bez straty seta 6:0 (3:0 na wyjeździe i 3:0 u siebie).

***

Asseco Resovia Rzeszów VfB Friedrichshafen 3:1
(25:18, 25:16, 22:25, 25:17)

Resovia: Fabian Drzyzga (4), Marko Ivović (12), Piotr Nowakowski (6), Jochen Schoeps (16), Nikołaj Penczew (6), Russell Holmes (11), Krzysztof Ignaczak (libero) oraz Rafał Buszek (5), Dawid Konarski i Paul Lotman

VfB: Simon Tischer (5), Baptiste Geiler (1), Maximiliano Gauna (15), Adrian Gontariu (4), Maarten Van Garderen (6), Max Gunthoer (3), Jenia Grebennikov (libero) oraz Moritz Reichert (8), Michal Finger (9), Nick Vogel (6) i Roland Gergye

Pierwszy mecz: 3:2 dla Resovii

Awans: Resovia


Wyniki dotychczas rozegranych spotkań I rundy fazy playoff:

Biełogorie Biełgorod Halkbank Ankara 3:1
(14:25, 25:17, 25:16, 25:22)

Złoty set: 11:15

Pierwszy mecz: 3:1 dla Halkbanku

Awans: Halkbank

***

Lokomotiv Nowosybirsk Tomis Constanta 3:0
(25:13, 25:12, 25:21)

Pierwszy mecz: 3:0 dla Lokomotivu

Awans: Lokomotiv

***

Sir Safety Perugia Jastrzębski Węgiel 3:0 [relacja]
(25:18, 25:22, 25:17)

Pierwszy mecz: 3:2 dla Sir Safety

Awans: Sir Safety

Sport.RIRM

drukuj