fot. PAP

Rezerwowy bohaterem spotkania w Poznaniu

Lech Poznań pokonał 1:0 Górnika Łęczna w meczu 13. kolejki piłkarskiej ekstraklasy. Zwycięski gol Muhameda Keity był trafieniem z gatunku stadiony świata. Pomocnik Kolejorza pokonał bramkarza rywali strzałem z ponad 30 metrów niemal w samo okienko. Dzięki temu zwycięstwu podopieczni Macieja Skorży wskoczyli na szóste miejsce w ligowej tabeli.

Poznaniacy ostatnie spotkanie na własnym stadionie przegrali w sierpniu, kiedy to ulegli Wiśle Kraków 1:2. Lechici chcieli również zrehabilitować się za stratę punktów w starciu z Koroną Kielce, kiedy to rywal uratował remis w ostatniej minucie gry. Górnik jedyny wyjazdowy triumf odniósł w trzeciej ligowej kolejce, ogrywając w Chorzowie miejscowy Ruch 2:1. Od tego momentu beniaminek nie potrafił zdobyć na obcych stadionach nawet punktu. Dlatego też kibice przy Bułgarskiej mocno wierzyli w zwycięstwo swoich pupili.

W pierwszej połowie tej potyczki na boisku dominowali gospodarze, którzy częściej znajdowali się w posiadaniu piłki. Ich przewaga nie przekładała się jednak na tworzenie groźnych sytuacji pod bramką ekipy z Łęcznej. Indywidualnych akcji próbował Szymon Pawłowski, ale nie był w stanie w pojedynkę rozmontować defensywy rywali. Górnik szukał swoich szans w sporadycznych atakach, ale próby Grzegorza Bonina oraz Fiodora Cernycha okazywały się niecelne. Stojąca na niezbyt wysokim poziomie sportowym pierwsza połowa zakończyła się więc bezbramkowym remisem.

Widząc słabą postawę w ataku Kolejorza, zawodnicy beniaminka ruszyli odważniej do ataku w drugiej części gry. Strzały Tomasza Nowaka oraz Grzegorza Bonina skutecznie blokowali jednak gracze gospodarzy. Groźnie z dystansu uderzał również Filip Burkhardt, ale skuteczną interwencją w tej sytuacji popisał się Maciej Gostomski. W 59. minucie w końcu groźnie zaatakował Lech, ale strzał Łukasza Trałki minął bramkę Sergiusza Prusaka.

W kolejnych minutach na murawie nie działo się zbyt wiele ciekawego. Trener Maciej Skorża wpuścił na boisko rezerwowych: Dawida Kownackiego oraz Muhameda Keitę. I to właśnie ten drugi został bohaterem meczu. W 81. minucie zdecydował się on na strzał z ponad 30 metrów. Ku zaskoczeniu rywali i kibiców, piłka poszybowała w samo okienko bramki Górnika. Nie bez winy byli w tej sytuacji obrońcy zespołu z Łęcznej, którzy niezbyt agresywnie próbowali zablokować strzał skrzydłowego gospodarzy. W końcówce tego pojedynku podwyższyć prowadzenie Kolejorza mógł jeszcze Kasper Hamalainen, ale Fin zbyt długo zwlekał z dograniem do partnerów i został zablokowany przez golkipera beniaminka. Lech pokonał więc Górnika Łęczna 1:0.

Dzięki trzem punktom zdobytym w starciu z podopiecznymi Jurija Szatałowa Lech z dorobkiem 21 punktów zajmuje 6. pozycję w tabeli ekstraklasy. Górnik z 15 punktami plasuje się na 11. miejscu.

Lech Poznań – Górnik Łęczna 1:0 (0:0)

Muhamed Keita 81′

Lech Poznań: Maciej Gostomski – Tomasz Kędziora, Hubert Wołąkiewicz, Marcin Kamiński, Luis Henriquez – Łukasz Trałka, Karol Linetty – Darko Jevtić (67′ Dawid Kownacki), Kasper Hamalainen, Szymon Pawłowski (77′ Muhamed Keita) – Zaur Sadajew (46′ Gergo Lovrencsics)

Górnik Łęczna: Sergiusz Prusak – Łukasz Mierzejewski, Maciej Szmatiuk, Tomislav Bozić, Patrik Mraz – Lukas Bielak, Tomasz Nowak – Grzegorz Bonin (75′ Shpetim Hasani), Filip Burkhardt, Miroslav Bożok (76′ Sebastian Szałachowski) – Fiodor Cernych

Żółte kartki: Kasper Hamalainen (Lech) oraz Tomasz Nowak, Miroslav Bożok (Górnik Ł.)

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock).

Widzów: 14 882.

Sport/ RIRM

drukuj