Puchar Polski. Błękitni piszą historię, Cracovia ponownie kompromituje Ekstraklasę

Cracovia Kraków sensacyjnie uległa przed własną publicznością Błękitnym Stargard Szczeciński 0:2 w rewanżowym pojedynku ćwierćfinałowym piłkarskiego Pucharu Polski. Decydujące bramki dla IIligowej ekipy zdobyli Radosław Wiśniewski i Bartosz Flis.


Wydawało się, że serię nieszczęść podopiecznych Roberta Podolińskiego zakończyło pierwsze tegoroczne zwycięstwo nad Piastem Gliwice. Po remisie z Lechem popularne Pasy nie sprostały Błękitnym i Górnikowi Łęczna. Spotkanie z II-ligowcem przegrali na wyjeździe, u siebie mieli pokazać futbol godny miejsca w Ekstraklasie.

Szkoleniowiec gospodarzy nie posłał dziś na murawę kilku czołowych zawodników. W porównaniu ze zwycięskim meczem z Piastem, w barwach Cracovii doszło do siedmiu zmian. W wyjściowej jedenastce zabrakło zatem m.in. Sretena Sretenovicia, Miroslava Covilo czy pauzującego za kartki Marcina Budzińskiego. Po przeciwnej stronie boiska Krzysztof Kapuściński nie mógł liczyć na usługi Macieja Liśkiewicza i Wojciecha Fadeckiego.

Pasy, w obliczu defensywnie usposobionego rywala, musiały prowadzić atak pozycyjny, który nie jest ich najmocniejszą stroną. Szansa na odrobienie części strat pojawiła się w 17. minucie. Paweł Jaroszyński pomylił się minimalnie i obił słupek bramki przeciwnika.

To, co wydawało się nieprawdopodobne, nastąpiło po pół godzinie gry. Po centrze z rzutu wolnego obrońcy wybili futbolówkę przed pole karne. Tam czyhał już na nią Radosław Wiśniewski, który nie dał szans Krystianowi Stępniowskiemu. 0:1! Skomplikowana sytuacja Cracovii wpłynęła negatywnie na postawę miejscowych zawodników. Po straconym golu kolejną okazję zdołali stworzyć goście, jednak uderzenie Łukasza Kosakiewicza wylądowało jedynie na słupku.

Zdesperowany Robert Podoliński pozazdrościł Louisowi van Gaalowi rosłego Marouane’a Fellainiego i na murawę wpuścił Miroslava Covilo. Wysoki Serb miał rozprowadzać piłkę po dalekich centrach swoich klubowych kolegów. Przyniosło to tylko częściowy efekt, bo zabawa w Wayne’a Rooneya wyraźnie nie przypadła do gustu Erikowi Jendriskowi.

Nokautujący cios Błękitni zadali w 84. minucie. Nieporozumienie Stępniowskiego z Adamem Marciniakiem wykorzystał Bartosz Flis, który ustalił wynik spotkania na 2:0.

Wcześniej w pokonanym polu ekipa ze Stargardu Szczecińskiego pozostawiła m.in. Pogoń Siedlce, Chojniczankę Chojnice czy GKS Tychy. Rywalem II-ligowca w walce o finał będzie lepszy z pary Znicz Pruszków – Lech Poznań.

***

Cracovia Kraków – Błękitni Stargard Szczeciński 0:2 (0:1)
– Radosław Wiśniewski 30’ Bartosz Flis 84’

CracoviaKrystian Stępniowski – Bartosz Rymaniak, Mateusz Żytko, Adam Marciniak – Deleu (60’ Przemysław Kita), Sławomir Szeliga, Bartosz Kapustka, Paweł Jaroszyński (46’ Boubacar Dialiba) – Armiche Ortega (41’ Miroslav Covilo), Deniss Rakels, Erik Jendrisek

Błękitni: Marek Ufnal – Patryk Baranowski, Tomasz Pustelnik, Łukasz Kosakiewicz, Ariel Wawszczyk – Radosław Wiśniewski (56’ Bartłomiej Zdunek), Rafał Gutowski, Piotr Wojtasik (60’ Andrzej Kotłowski), Bartłomiej Poczobut – Bartosz Flis, Robert Gajda (65’ Kamil Zieliński)

Żółte kartki: Bartłomiej Poczobut, Bartosz Flis, Bartłomiej Zdunek (Błękitni)

Pierwszy mecz: 2:0 dla Błękitnych

Awans: Błękitni

Sport.RIRM

drukuj