fot. flickr.com

Liga Mistrzów. Trudne zadanie Arsenalu, własne boisko atutem Atletico

Dzisiejszego wieczoru poznamy kolejne drużyny, które zagrają w ćwierćfinałach piłkarskiej Ligi Mistrzów. Po pierwszych spotkaniach Arsenalu Londyn z AS Monaco oraz Bayeru Leverkusen z Atletico Madryt, dość niepodziewanie w lepszej sytuacji znajdują się zespoły z Ligue 1 oraz Bundesligi. Zarówno Aptekarze, jak i ekipa z Księstwa od ponad 10 lat nie grały w 1/4 finału LM. Czy teraz wykorzystają swoją szansę?


Atletico Madryt – Bayer Leverkusen
17.03.2015 (godz. 20.45)

Atletico Madryt przegrało pierwsze starcie z Bayerem w Leverkusen 0:1. Nie jest to najgorszy rezultat dla mistrzów Hiszpanii. Podopiecznym Diego Simeone do awansu do ćwierćfinału przy sprzyjających okolicznościach wystarczy wygrana 1:0. Problem zacznie się, jeżeli niemiecka drużyna zdobyłaby bramkę – wówczas Atletico musiałoby odpowiedzieć trzema trafieniami. Kibice klubu z Madrytu mają prawo czuć lekkie zaniepokojenie po ostatnich ligowych meczach swoich pupili. Zawodnicy Diego Simeone zremisowali trzy ostatnie potyczki w Primera Division. Dwa z nich padły jednak w starciach z innymi drużynami czołówki: z Valencią oraz z Sevillą.

Na korzyść mistrzów Hiszpanii przemawia statystyka. W dotychczasowych występach w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów na Vicente Calderon zawsze wygrywali i to w dodatku do zera. W lidze na własnym stadionie przegrali tylko raz na czternaście spotkań. Bayer po triumfie nad Atletico wyraźnie złapał wiatr w żagle. Ekipa z Leverkusen wygrała trzy ostatnie pojedynki w lidze niemieckiej, nie tracąc w nich bramki. Dobrze spisywała się zwłaszcza ofensywa, która zapisała na swoim koncie osiem goli. Aptekarze w tym sezonie w Champions League nieźle prezentowali się na wyjazdach, zdobywając cztery punkty podczas trzech wizyt na obcych stadionach. Dlatego też trudno jednoznacznie wytypować faworyta potyczki w Madrycie.

atletico_madryt

***

Przewidywane składy:

Atletico: Miguel Angel Moya – Juanfran, Joao Miranda, Jose Maria Gimenez, Guilherme Siqueira – Raul Garcia, Gabi, Koke, Arda Turan – Mario Mandzukić, Antoine Griezmann

Bayer: Bernd Leno – Roberto Hilbert, Omer Toprak, Emir Spahić, Wendell – Gonzalo Castro, Lars Bender – Karim Bellarabi, Hakan Calhanoglu, Son Heung-min – Josip Drmić

Sędzia: Nicola Rizzoli (Włochy)

Pierwszy mecz: 1:0 dla Bayeru


AS Monaco – Arsenal Londyn
17.03.2015 (godz. 20.45)

Dużo bardziej wyboista droga do ćwierćfinału Ligi Mistrzów czeka londyński Arsenal. Kanonierzy bardzo rozczarowali swoich fanów, przegrywając na własnym stadionie z AS Monaco 1:3. Teraz, aby awansować do 1/4 finału, muszą strzelić swoim rywalom minimum trzy gole bez strat własnych. Jest to zadanie o tyle trudne, iż ekipa z Ligue 1 dysponuje naprawdę solidną defensywą. Do tej pory bramkarz drużyny z Księstwa tylko dwukrotnie wyciągał piłkę z siatki w bieżącej edycji rozgrywek pucharowych, ale ani razu nie uczynił tego na własnym boisku.

Wicemistrzowie Francji ostatnio dobrze radzą sobie również w lidze – wygrali dwa ostatnie mecze i znajdują się na czwartym miejscu w tabeli. Arsenal od porażki z Monaco rozegrał trzy potyczki w Premier League. Wszystkie wygrał, zdobywając w nich siedem bramek. Kibice londyńskiego klubu wierzą w to, że ich pupile potwierdzą dzisiejszego wieczoru dobrą dyspozycję. Kanonierzy nieźle spisują się na wyjazdach w tegorocznej LM. Z trzech delegacji dwukrotnie wracali jako zwycięzcy.

monaco-stadion

***

Przewidywane składy:

Monaco: Danijel Subasić – Fabinho, Wallace, Aymen Abdennour, Layvin Kurzawa – Geoffrey Kondogbia, Jeremy Toulalan – Nabil Dirar, Joao Moutinho, Anthony Martial – Dimityr Berbatow

Arsenal: David Ospina – Calum Chambers, Per Mertesacker, Laurent Kościelny, Nacho Monreal – Aaron Ramsey, Santi Cazorla – Theo Walcott, Mesut Oezil, Alexis Sanchez – Olivier Giroud

Sędzia: Svein Oddvar Moen (Norwegia)

Pierwszy mecz: 3:1 dla Monaco

Sport.RIRM

drukuj