fot. PAP/Artur Reszko

Ekstraklasa. Wpadka Rakowa w Białymstoku; ambicja Warty nagrodzona punktem; zwycięstwo Śląska wywalczone w trudach

W niedzielnych meczach 2. kolejki Ekstraklasy o największą niespodziankę postarała się Jagiellonia Białystok, która bardzo wysoko pokonała Raków Częstochowa. Grająca przez większość spotkania w osłabieniu Warta Poznań zdołała wywalczyć punkt w starciu z Pogonią Szczecin. Śląsk – mimo że kończył spotkanie z Cracovią w dziewiątkę – zdołał utrzymać korzystny wynik do końcowego gwizdka.


Pogoń, która w czwartek odpadła z Ligi Konferencji Europy, w starciu z Zielonymi nie musiała już przesadnie rotować składem, aby oszczędzać najważniejszych graczy na mecze pucharowe. Do Portowców szczęście w tym starciu uśmiechnęło się bardzo szybko. Już w 11. minucie za faul w polu karnym czerwony kartonik ujrzał Łukasz Trałka. Pewnym egzekutorem jedenastki dla gości okazał się Kamil Drygas. Od tego momentu goście powinni przejąć inicjatywę na boisku, jednak nie do końca tak się stało. Warta, mimo gry w osłabieniu, próbowała atakować. Ambitna postawa poznaniaków przyniosła efekt w 84. minucie. Wówczas gola na wagę remisu zdobył Robert Ivanov. Po dwóch meczach dorobek Pogoni to 4 punkty, zaś Warty – 2 punkty.

Sporo nerwów kosztowały piłkarzy, trenerów i kibiców Śląska końcowe minuty spotkania wrocławian z Cracovią. Podopieczni trenera Jacka Magiery w 16 minucie wyszli na prowadzenie – rzut karny skutecznie wykonał Robert Pich. Takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa. W drugich 45 minutach sytuacja gości zaczęła się komplikować. W 66. minucie drugą żółtą, w konsekwencji czerwoną kartkę ujrzał Petr Schwarz. Mimo gry w osłabieniu Śląsk w 88. minucie powiększył swoją przewagę bramkową za sprawą Erika Exposito. Chwilę później kontakt złapała Cracovia. Do siatki wrocławian trafił Pelle van Amersfoort. W doliczonym czasie gry sędzia analizował możliwość przyznania rzutu karnego dla Pasów do przewinieniu na Lukasie Hrosso, jednak po analizie wideo okazało się, że to golkiper gospodarzy faulował jako pierwszy. Chwilę później czerwoną kartkę ujrzał kolejny gracz Śląska – Mark Tamas. Podopiecznym Jacka Magiery, choć z problemami, udało się utrzymać korzystny rezultat.

Do Białegostoku udał się wicemistrz Polski z Częstochowy, który w dwumeczu eliminacji do Ligi Konferencji Europy – delikatnie mówiąc – nie przekonał. Trener Marek Papszun zdecydował się na kilka roszad w wyjściowej jedenastce. Jagiellonia znalazła sposób na częstochowską defensywę w 35 minucie. Bramkę zdobył Taras Romańczuk.

Raków nie zdołał na dobre otrząsnąć się po tym ciosie, a już przegrywał 0:2. Tym razem na listę strzelców wpisał się Jesus Imaz. W drugiej połowie szkoleniowiec gości próbował ratować się zmianami, jednak nie przyniosły one spodziewanego rezultatu. W końcówce to Jagiellonia dobiła przeciwnika. Swojego drugiego gola strzelił Taras Romańczuk. Białostoczanie po dwóch spotkaniach mają w dorobku 4 punkty. Raków zgromadził punkt mniej.

***

Wyniki niedzielnych spotkań 2. kolejki Ekstraklasy:

Warta Poznań – Pogoń Szczecin 1:1 (0:1)

Robert Ivanov 84′ – Kamil Drygas (k.) 12′

Cracovia – Śląsk Wrocław 1:2 (0:1)

Pelle van Amersfoort 90′ – Robert Pich (k.) 16′, Erik Exposito 88′

Jagiellonia Białystok – Raków Częstochowa 3:0 (2:0)

Taras Romanczuk 35′, 87′, Jesus Imaz 38′

Sport.RIRM

 

drukuj