fot. PAP/Piotr Polak

Ekstraklasa. Beniaminek z Radomia pokonał mistrza Polski; remis w małopolskich derbach; pierwsze trzy punkty Piasta

Wygrana Radomiaka z Legią Warszawa to zdecydowanie największa niespodzianka sobotnich spotkań 2 kolejki piłkarskiej Ekstraklasy. Podział punktów zanotowano w meczu dwóch drużyn z Małopolski: Bruk-Betu Termaliki Nieciecza oraz Wisły Kraków. Pierwsze zwycięstwo w bieżącym sezonie zanotował Piast. Gliwiczanie pokonali na wyjeździe Stal Mielec.


Piast przed tygodniem po zaciętym spotkaniu przegrał u siebie z Rakowem Częstochowa. Szansy na pierwsze punkty musiał więc szukać w Mielcu w starciu ze Stalą, która przed tygodniem zremisowała z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza.

Gliwiczanie wyszli na prowadzenie w tym spotkaniu w 18 minucie. Z gola mógł cieszyć się Kristopher Vida, jednak sędzia długo analizował całą akcję, sprawdzając, czy strzelec nie znajdował się na pozycji spalonej. Po stracie gola kilka dobrych okazji stworzyła sobie Stal, jednak brakowało skuteczności. Z tym elementem nie mieli kłopotów goście, którzy za sprawą Arkadiusza Pyrki strzelili gola „do szatni”. W drugiej połowie mielczanie nadal atakowali, jednak wciąż nie potrafili skutecznie sfinalizować swoich akcji. W efekcie Piast utrzymał przewagę i mógł świętować premierowe ligowe zwycięstwo w sezonie 2021/2022.

Cztery gole obejrzeli kibice w Niecieczy, gdzie Bruk-Bet podejmował pierwszego lidera bieżących rozgrywek – Wisłę Kraków – w derbach Małopolski. Popularne Słonie otworzyły wynik meczu w 28. minucie za sprawą Adama Radwańskiego. Wisła w pierwszej połowie prezentowała się słabo. Po zmianie stron Biała Gwiazda zaczęła grać dużo lepiej, co zaowocowało wyrównującym trafieniem Georgija Żukowa w 56. minucie. To nie podłamało beniaminka, który ponownie objął prowadzenie po bramce z rzutu wolnego Piotra Wlazło. Goście wyszarpali remis dosłownie w ostatniej chwili. Gola na wagę remisu zdobył Maciej Sadlok. Po dwóch spotkaniach Termalica ma w dorobku 2 punkty, zaś Wisła – 4 punkty.

Po 36 latach Ekstraklasa zawitała do Radomia. W dodatku Radomiak w meczu przyjaźni mierzył się z warszawską Legią. Pierwsza połowa nie przyniosła goli. Dużo więcej działo się na boisku po przerwie. Mistrzowie Polski myślami chyba zostali w szatni, bo chwilę po wznowieniu gry gola dla beniaminka strzelił Mateusz Radecki. W 67. minucie boisko po uderzeniu rywala musiał opuścić Filip Mladenović. Grająca w osłabieniu Legia straciła drugą bramkę w 80. minucie. Pięknym uderzeniem popisał się wówczas Karol Angielski.

Podopiecznych Czesława Michniewicza stać było na strzelenie gola kontaktowego (Maik Nawrocki). Chwilę później z boiska z czerwonymi kartkami wyrzuceni zostali Filipe Nascimento z Radomiaka oraz Josue z Legii. W ostatnich minutach gospodarze mieli kilka świetnych okazji na dobicie rywala. Jedną z nich wykorzystał Dominik Sokół w doliczonym czasie gry. Radomiak po dwóch seriach spotkań na koncie cztery punkty – o jedno oczko więcej niż mistrzowie Polski.

***

Wyniki sobotnich spotkań 2. kolejki Ekstraklasy:

Stal Mielec – Piast Gliwice 0:2 (0:2)

Kristopher Vida 18′, Arkadiusz Pyrka 45+1′

Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Wisła Kraków 2:2 (1:0)

Adam Radwański 28′, Piotr Wlazło 67′ – Georgij Żukow 56′, Maciej Sadlok 90′

Radomiak Radom – Legia Warszawa 3:1 (0:0)

Mateusz Radecki 46′, Karol Angielski 80′, Dominik Sokół 90+6′ – Maik Nawrocki 82′

 

Sport.RIRM

drukuj