fot. PAP/EPA

Premier League. Męczarnie Chelsea, popis City i zwycięstwo United

Wielcy angielskiej piłki zgodnie zwyciężyli swoje spotkania w 25. kolejce Premier League. Liderująca Chelsea zapewniła sobie triumf nad Evertonem (1:0) dopiero w końcówce spotkania. Manchester City rozgromił Stoke aż 4:1, a ich rywal zza miedzy, United ograł 3:1 Burnley.


Chelsea Londyn – Everton FC 1:0 (0:0)
Willian 89’

Chelsea FC vs Everton FCOd pierwszej minuty gospodarze grali wysokim pressingiem, przez co przyjezdni mieli problemy z przeniesieniem gry na połowę Chelsea. Tima Howarda z dystansu próbowali pokonać Nemanja Matić i Willian, ale obaj nieznacznie się pomylili. Kiedy goście zdołali już wyprowadzić kontratak, od razu zrobiło się gorąco. W szesnastkę z futbolówką wbiegł Romelu Lukaku. Świetnym refleksem w tej sytuacji wykazał się Petr Cech, który z trudem zdołał obronić uderzenie Belga. W 13. minucie dokładnie z lewej flanki dośrodkował Cesar Azpilicueta. Najwyżej do piłki wyskoczył Loic Remy, a strzał Francuza w dobrym stylu obronił Howard. Kłopoty defensywie i golkiperowi Evertonu sprawiał przede wszystkim Eden Hazard. W 31. minucie belgijski skrzydłowy oddał płaski strzał zza pola karnego. Z wielkimi problemami futbolówkę zdołał złapać jednak Tim Howard.

Chelsea FC vs Everton FCPo przerwie tempo spotkania nieco opadło. Z rzutu wolnego dobrze przymierzył Nemanja Matić, jednak jeszcze lepiej między słupkami zachował się Howard, broniąc strzał Serba w efektowny sposób. Amerykanina przetestował jeszcze Willian, ale to golkiper gości wyszedł z tego pojedynku obronną ręką. Z drugiej strony boiska fatalnie w polu bramkowym zachował się Romelu Lukaku. Były gracz Chelsea otrzymał świetne podanie i jedyne, co musiał zrobić to wbić futbolówkę do siatki. Belg z czterech metrów trafił jednak w Petra Cecha i mógł pluć sobie w brodę. W 86. minucie precyzyjnie zza szesnastki przymierzył Nemanja Matić. Futbolówka ugrzązła w siatce i piłkarze The Blues zaczęli świętowanie. Jak się okzało radość wybuchła przedwcześnie, ponieważ na spalonym znajdował się Branislav Ivanović, który musnął piłkę zmierzającą do bramki. Kibice Chelsea mogli jednak cieszyć się z gola w 89. minucie. Tima Howarda płaskim strzałem w krótki róg z szesnastki pokonał Willian.

Podopieczni Jose Mourinho nadal pozostają liderem z przewagą aż siedmiu oczek nad drugim Manchesterem City. Everton zajmuje dopiero dwunastą lokatę.

***

Chelsea: Petr Cech – Branislav Ivanović, Kurt Zouma, John Terry, Cesar Azpilicueta – Ramires, Nemanja Matić, Juan Cuadrado (Cesc Fabregas 70′), Willian (Gary Cahill 90′), Eden Hazard – Loic Remy (Didier Drogba 70′)

Everton: Tim Howard – Seamus Coleman, John Stones, Phil Jagielka, Bryan Oviedo – Muhamed Besić (James McCarthy 46′), Gareth Barry, Aaron Lennon (Kevin Mirallas 74′), Steven Naismith, Ross Barkley (Darron Gibson 74′) – Romelu Lukaku

Żółte kartki: Cesar Azpilicueta, Cesc Fabregas, Ramires (Chelsea) oraz Muhamed Besić, Gareth Barry, Seamus Coleman, James McCarthy (Everton)

Czerwona kartka: Gareth Barry 88’ (Everton).


Stoke City – Manchester City 1:4 (1:1)
Peter Crouch 38’ – Sergio Aguero 33’ 70’ (k.) James Milner 55’ Samir Nasri 76’

Stoke City FC vs Manchester City FCThe Potters nie przestraszyli się mistrzów Anglii i już w 6. minucie realnie zagrozili bramce Joe Harta. Z dystansu potężnie huknął Victor Moses. Uderzenie było tak mocne, że Hart musiał sparować futbolówkę na rzut rożny. Po dwudziestu minutach do siatki Obywateli trafił Peter Crouch, ale rosły napastnik znajdował się na pozycji spalonej i sędzia nie uznał trafienia. W 33. minucie kilkadziesiąt metrów z piłką przy nodze przebiegł Sergio Aguero. Argentyńczyk urwał się rywalom i pewnym strzałem w długi róg otworzył wynik spotkania. Już pięć minut później do remisu doprowadził Crouch. Napastnik Stoke celnie główkował po dośrodkowaniu Marko Arnautovicia.

Stoke City FC vs Manchester City FCDziesięć minut po wznowieniu gry na prowadzenie ponownie wyszli podopieczni Manuela Pellegriniego. Samir Nasri dograł na głowę wbiegającego w pole karne Jamesa Milnera, który dopełnił tylko formalności. W 70. minucie na 3:1 z rzutu karnego podwyższył Aguero. W szesnastce za koszulkę pociągany był David Silva i arbiter spotkania bez wahania wskazał na wapno. Aktualni mistrzowie Anglii urządzili sobie po przerwie istną kanonadę. Kolejną bramkę po indywidualnej akcji dołożył Samir Nasri, który popisał się świetnym uderzeniem z linii pola karnego. Zadowoleni z wyniku piłkarze Manchesteru dowieźli rezultat do końca i mogli cieszyć się z pokaźnego triumfu.

Manchester City jest wiceliderem rozgrywek ze stratą siedmiu oczek do liderującej Chelsea. The Potters plasują się na dziesiątej pozycji.

***

Stoke: Samir Begović – Geoff Cameron, Philipp Wollscheid, Marc Muniesa, Phil Bardsley – Steven N’Zonzi (Olivier Shenton 90′), Glenn Whelan (Charlie Adam 85′), Marko Arnautović, Mame Diouf, Victor Moses (Steve Sidwell 80′) – Peter Crouch

City: Joe Hart – Pablo Zabaleta, Vincent Kompany, Eliaquim Mangala, Aleksandar Kolarov – Fernandinho, Fernando, James Milner, David Silva (Frank Lampard 74′), Samir Nasri (Jesus Navas 86′) – Sergio Aguero (Edin Dzeko 73′)

Żółte kartki: Marko Arnautović (Stoke) oraz Sergio Aguero, James Milner (City)


Manchester United – Burnley FC 3:1 (2:1)
Chris Smalling 6’ 45’ Robin van Persie 82’ – Danny Ings 12’

Manchester United vs Burnley FCCzerwone Diabły szybko, bo już w 6. minucie rozpoczęły strzelanie na Old Trafford. Do siatki trafił Chris Smalling, który chwilę wcześniej zastąpił Phila Jonesa. W odpowiedzi po dobrym dośrodkowaniu Kierana Trippiera głową do bramki futbolówkę skierował Danny Ings. Goście skazywani z góry na porażkę nie ograniczali się tylko do obrony. W 18. minucie zza pola karnego minimalnie przestrzelił Ashley Barnes. W doliczonym czasie gry z rzutu rożnego zacentrował Angel Di Maria. W szesnastce najlepiej odnalazł się Chris Smalling, który po raz drugi wpisał się na listę strzelców, wyprowadzając Manchester na prowadzenie.

Manchester United vs Burnley FCTuż po przerwie dobrą sytuację zmarnował Danny Ings. Najbardziej rozpoznawalny piłkarz Burnley z niewielkiej odległości trafił zaledwie w Davida de Geę. W 82. minucie faulowany w polu karnym był Angel Di Maria, a sędzia wskazał na wapno. Jedenastkę na bramkę pewnym strzałem zamienił Robin van Persie. W końcówce w powietrzu zapachniało czwartym trafieniem. Strzał Angela Di Marii obronił jednak Tom Heaton, a dobitkę Adnana Januzaja na lini bramkowej zatrzymali obrońcy Burnley.

Manchester, dzięki potknięciu Southampton, awansował na trzecie miejsce w tabeli. Do lokalnego rywala – City – Czerwone Diabły tracą pięć punktów. Burnley tkwi w strefie spadkowej ze stratą jednego oczka do bezpiecznej pozycji.

***

Man United: David de Gea – Paddy McNair, Phil Jones (Chris Smalling 5′), Johny Evans, Marcos Rojo – Wayne Rooney, Daley Blind (Ander Herrera 39′), Adnan Januzaj, Angel Di Maria – Robin van Persie, Radamel Falcao (James Wilson 74′)

Burnley: Tom Heaton – Kieran Trippier, Michael Keane, Jason Shackell, Ben Mee – Michael Kightly (Sam Vokes 86′), Scott Arfield, David Jones, George Boyd, Ashley Barnes (Lukas Jutkiewicz 90′) – Danny Ings

Żółte kartki: Wayne Rooney, Radamel Falcao, James Wilson, Angel Di Maria (United) oraz Michael Knightly, Ben Mee, Scott Arfield (Burnley)


Wyniki pozostałych dzisiejszych meczów 25. kolejki Premier League:

Southampton – West Ham United 0:0

Crystal Palace – Newcastle United 1:1 (0:1)
Fraizer Campbell 71’ Papiss Cisse 42’

West Bromwich Albion – Swansea City 2:0 (0:0)
Brown Ideye 60’ Saido Berahino 74’

Tabela: [Premier League]

Sport.RIRM

drukuj