fot. PAP

PP. Stal prawie wytrzymała, Górnik we mgle

Śląsk Wrocław swój awans do ćwierćfinału Pucharu Polski zawdzięcza bramce zdobytej dopiero w 87 min. Gospodarze, czyli Stal Stalowa Wola mieli jednak duże wątpliwości, czy gol ten został zdobyty prawidłowo. Z drugiego dzisiaj rozgrywanego pojedynku w 1/16 PP zwycięsko wyszli Górale, którzy lepiej potrafili odnaleźć się we mgle jaka nawiedziła w czasie pojedynku stadion Górnika Zabrze.

W Zabrze goście objęli prowadzenie już w siódmej minucie po bramce Gracjana Horoszkiewicza. Dziesięć minut później wyrównał Armin Cerimagic. Jednak pierwszą połową Górnik przegrał, bo przed przerwą do własnej bramki trafił Maciej Mańka. Druga część spotkania odbywała się w gęstej mgle. W tych warunkach lepiej radzili sobie goście, którzy zdobyli dwie bramki za sprawą Maciej Korzyma (66) i ponownie samobójczej – Mariusza Magiery (70). W końcówce spotkania gospodarze zmniejszyli rozmiary porażki za sprawą Magiery, który skutecznie egzekwował rzut karny. Jednak sędzia Tomasz Radkiewicz niesłusznie go podyktował dopatrując się zagrania ręką w polu karnym jednego z graczy Podbeskidzia.

Śląsk Wrocław teoretycznie miał mieć najłatwiejsze zadanie spośród czołowych zespołów ekstraklasy. Podopieczni Tadeusza Pawłowskiego, którzy podobnie jak prowadząca w tabeli ekstraklasy Legia oraz Jagiellonia, mają na koncie po 26 oczek, mieli jednak sporo problemów z wyeliminowaniem drugoligowca. O ile w pierwszej części spotkania goście zdecydowanie przeważali, to po niej to miejscowi – skazywani na porażkę atakowali coraz odważniej. Do nerwowej końcówki dla faworytów doszło m.in. za sprawą Sebastiana Mili, który w 78. minucie nie wykorzystał rzutu karnego. Goście bramkę na wagę zwycięstwa zdobyli dopiero w 87. minucie, kiedy to po uderzeniu głową do siatki trafił rezerwowy Juan Calahorro. Piłkarze Stali, którzy od 61. minuty grali w osłabieniu po czerwonej kartce dla Marcina Kowalskiego, wskazywali pozycję spaloną Hiszpana. Jednak sędzia Marcin Szczerbowicz uznał gola.

Stal Stalowa Wola – Śląsk Wrocław 0:1

Juan Calahorro 87′

Awans: Śląsk Wrocław

Stal Stalowa Wola: Tomasz Wietecha – Adrian Bartkiewicz, Michał Czarny, Michał Bogacz, Marcin Kowalski, Michał Michałek, Przemysław Żmuda (90′ Dawid Kałat), Damian Łanucha, Paweł Giel (64′ Mateusz Kantor), Michał Mistrzyk (58′ Tomasz Płonka), Łukasz Sekulski.

Śląsk Wrocław: Mariusz Pawełek – Paweł Zieliński, Rafał Grodzicki, Tomasz Hołota, Mariusz Pawelec, Thomas Hateley, Lukas Droppa (69′ Juan Calahorro), Flavio Paixao, Sebastian Mila, Robert Pich, Mateusz Machaj (83′ Krzysztof Ostrowski).

Żółte kartki: Marcin Kowalski, Michał Mistrzyk, Tomasz Wietecha (Stal) oraz Rafał Grodzicki, Sebastian Mila (Śląsk) Czerwona kartka:  Marcin Kowalski (Stal) 61′

Sędzia: Marcin Szczerbowicz (Olsztyn)

Widzów: 2 200

***

Górnik Zabrze – Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:4 (1:2)

Armin Cerimagic17′ Mariusz Magiera 78′ (k.) – Gracjan Horoszkiewicz 7′ Maciej Mańka 38′ (sam.) Maciej Korzym 66′ Mariusz Magiera 70′ (sam.)

Awans: Podbeskidzie

Górnik Zabrze: Mateusz Kuchta – Maciej Mańka (46′ Ołeksandr Szeweluchin), Błażej Augustyn, Mariusz Magiera, Roman Gergel, Dzikamai Gwaze, Wojciech Łuczak, Adam Danch, Maciej Małkowski (69′ Bartosz Iwan), Armic Cerimagić, Dawid Plizga (69′ Mateusz Zachara).

Podbeskidzie Bielsko Biała: Richard Zajac – Tomasz Górkiewicz, Dariusz Pietrasiak, Bartłomiej Konieczny, Gracjan Horoszkiewicz, Artur Lenartowski, Pavol Stano (81′ Piotr Malinowski), Adam Pazio, Damian Chmiel, Sylwester Patejuk (71′ Maciej Iwański), Idrissa Cisse (60′ Maciej Korzym).

Żółte kartki: Błażej Augustyn (Górnik) oraz Adam Pazio (Podbeskidzie)

Sędzia: Tomasz Radkiewicz (Łódź)

Widzów: 2 500

PAP/Sport/RIRM

drukuj