fot. twitter.com/_Ekstraklasa_

Ekstraklasa. Korona znalazła patent na Wisłę

Piłkarze Korony Kielce po raz drugi w ostatnim czasie pokonali Wisłę Kraków. Tym razem zespół Gino Lettieriego okazał się lepszy od Białej Gwiazdy w ligowych rozgrywkach, zwyciężając na własnym stadionie 2:1. Wszystkie gole padły w pierwszej części meczu.


Pierwsza połowa spotkania długo zapowiadała się na mało ciekawe i warte zapamiętania widowisko. Gra toczyła się bowiem głównie w środkowej strefie boiska, a sytuacji podbramkowych z obu stron było jak na lekarstwo. Wszystko uległo zmianie w 31. minucie. Wówczas gola – czyli to, co najważniejsze w futbolu – zdobył Carlitos. Snajper Wisły nie dał się wytrącić z równowagi w polu karnym rywala i mimo asysty obrońców gospodarzy, uderzeniem między nogami pokonał Macieja Gostomskiego.

Odpowiedź ze strony Korony była zaskakująco szybka. Zaledwie siedem minut później kieleckich kibiców w szał radości wprowadził Maciej Górski, który po zgraniu piłki głową przez Adnana Kovacevicia dopełnił jedynie formalności strzałem z kilku metrów. Od tego momentu podopieczni Gino Lettieriego zaczęli sprawiać nieco lepsze wrażenie, do przerwy jednak wynik nie uległ już zmianie.

Swoją przewagę złocisto-krwiści udokumentowali w 56. minucie. Świetnie w narożniku boiska zachował się Jacek Kiełb, zwycięsko wychodząc z walki o futbolówkę z kilkoma zawodnikami gości. Były gracz Lecha Poznań mocno wstrzelił piłkę w „szesnastkę”, gdzie Goran Cvijanović potężnym uderzeniem zmusił Michała Buchalika do kapitulacji. Kilkanaście minut później gospodarze mogli rozstrzygnąć losy meczu, jednak próba Ivana Jukicia minimalnie okazała się niecelna.

Choć to Biała Gwiazda musiała gonić wynik, do ostatniego gwizdka sędziego bliżej zdobycia kolejnego gola była Korona. Na szczęście dla ekipy Kiko Ramireza, źle nastawione celowniki mieli dziś Elia Soriano oraz Bartosz Rymaniak. W między czasie jedyną, choć w gruncie rzeczy niegroźną sytuację bramkową, wypracowali sobie przyjezdni, a konkretnie Maciej Sadlok, którego strzał przeszedł w dalszej odległości od słupka.

Ostatecznie złocisto-krwiści triumfowali 2:1, dzięki czemu umocnili się na dziewiątej pozycji w tabeli. Dla zespołu prowadzonego przez Gino Lettieriego była to również druga wygrana nad swoim dzisiejszym rywalem w obecnym tygodniu. Przed trzema dniami kielczanie wyeliminowali bowiem Wisłę w 1/8 finału Pucharu Polski, zwyciężając po dogrywce (1:0). Piłkarze z Grodu Kraka, wobec czwartej porażki w bieżącym sezonie ligowym, spadli na szóste miejsce w stawce.

***

Korona Kielce Wisła Kraków 2:1 (1:1)
Maciej Górski 37’ Goran Cvijanović 56’ – Carlitos 31’

Korona: Maciej Gostomski – Michael Gardawski (73’ Łukasz Kosakiewicz), Elhadji Pape Diaw, Adnan Kovacević, Bartosz Rymaniak – Mateusz Możdżeń, Jakub Żubrowski – Jacek Kiełb, Goran Cvijanović (64’ Ivan Jukić), Marcin Cebula – Maciej Górski (75’ Elia Soriano)

Wisła: Michał Buchalik – Zoran Arsenić, Arkadiusz Głowacki, Ivan Gonzalez, Maciej Sadlok – Vullnet Basha, Pol Llonch (66’ Jakub Bartosz) – Kamil Wojtkowski (75’ Jesus Imaz), Carlitos, Patryk Małecki – Denys Bałaniuk (52’ Victor Perez)

Żółte kartki: Adnan Kovacević (Korona) oraz Tomasz Cywka, Zoran Arsenić (Wisła)

Sport.RIRM

drukuj