fot. PAP

PlusLiga. Thriller z happy endem dla Jastrzębskiego

W najciekawiej zapowiadającym się meczu 8. kolejki PlusLigi siatkarze Jastrzębskiego Węgla pokonali w dramatycznych okolicznościach na wyjeździe AZS Politechnikę Warszawską 3:2 (25:21, 25:18, 22:25, 22:25, 20:18). Podopiecznych Roberto Piazzy do zwycięstwa poprowadził rozgrywający Michal Masny, który został wybrany na MVP spotkania.

Oba zespoły przystąpiły do dzisiejszej potyczki w zgoła odmiennych nastrojach. Jastrzębski, mający spore aspiracje do zdetronizowania PGE Skry Bełchatów z mistrzowskiego tronu, wygrał trzy ostanie ligowe spotkania, a także od zwycięstwa rozpoczął swoją przygodę z tegoroczną edycją Ligi Mistrzów. Inżynierowie zaś po obiecującym początku sezonu notują wyraźny spadek formy, przegrywając dwie ostatnie konfrontacje do zera.

I set

Inauguracyjną odsłonę meczu nieznacznie lepiej rozpoczęli jastrzębianie, którzy po bloku Alena Pajenka na Michale Filipie prowadzili 5:3. Chwilę później tym samym odpowiedział Mateusz Sacharewicz i to gospodarze osiągnęli minimalną przewagę (7:6). W dalszej części seta obraz gry nie ulegał zmianie – gra toczyła się punkt za punkt, a żadna z drużyn nie potrafiła odskoczyć od przeciwnika na więcej niż dwa oczka (10:10, 14:14). Tak było do stanu 17:17. Wówczas inicjatywę na parkiecie zaczęli przejmować podopieczni Roberto Piazzy, którzy głównie dzięki świetnej postawie Mateusza Malinowskiego w ataku uzyskali czteropunktowe prowadzenie (19:23). Raz wypracowanej przewagi goście nie oddali już do końca seta. Pierwszą część spotkania zakończył udanym zbiciem z lewego skrzydła Krzysztof Gierczyński (21:25).

II set

Druga partia od początku układała się po myśli Jastrzębskiego. Dobra gra na środku Patryka Czarnowskiego, a w polu serwisowym Michala Masnego pozwoliła im prowadzić na pierwszej przerwie technicznej (6:8). Po powrocie na parkiet zaczął się powiększać dystans punktowy pomiędzy oboma zespołami. Warszawianie mieli wyraźny problem z dokładnym przyjęciem zagrywki i skończeniem pierwszej akcji. Wynik Inżynierom trzymał jedynie Aleksander Śliwka, który jako jedyny potrafił przeciwstawić się gościom (15:19). Ci z kolei po skutecznym ataku Mateusza Malinowskiego odskoczyli już na pięć punktów przewagi i pewnie zmierzali do wygranej (16:21). Ostatecznie ta odsłona padła ich łupem – 18:25.

III set

Początek trzeciego seta to wyrównana walka z obu stron. Jako pierwsi wyraźniejszą przewagę osiągnęli Inżynierowie, którzy po ataku Mateusza Sacharewicza wyszli na prowadzenie 7:5, zaś po asie serwisowym w wykonaniu Krzysztofa Bieńkowskiego było 11:7. Jastrzębianie jednak wcale nie zamierzali oddawać inicjatywy swoim rywalom i zaczęli stopniowo odrabiać straty. W efekcie po skutecznym zbiciu Mateusza Malinowskiego doprowadzili do remisu (17:17), ale za chwilę gracze Jakuba Bednaruka znów osiągnęli kilkupunktową przewagę (21:18). W końcówce Bartłomiej Lemański pomylił się na skrzydle, co dawało jeszcze drużynie ze Śląska szanse na zakończenie meczu w trzech odsłonach (23:22). Dwie kolejne akcje należały jednak do Politechniki, która po udanym ataku Aleksandra Śliwki wygrała seta 25:22 i po trzech partiach przegrywała już tylko 1:2.

IV set

Czwarta część spotkania rozpoczęła się od wyrównanej walki (2:2, 6:6). Do stanu 11:11 oba zespoły na przemian zamieniały się na prowadzeniu, jednak wejście na zagrywkę Michała Filipa spowodowało, że warszawianie zdobyli trzy oczka z rzędu i odskoczyli na 14:11. Siatkarze Jastrzębskiego nie załamali się takim obrotem spraw – po bloku na Aleksandrze Śliwce najpierw doprowadzili do remisu, a następnie  dzięki skutecznej krótkiej w wykonaniu Alena Pajenka wyszli na minimalne prowadzenie (17:18). Przebieg tego seta znów zwiastował bardzo emocjonującą końcówkę. W niej więcej zimnej krwi zachowali gospodarze, którzy po skutecznej kontrze Patryka Strzeżka doprowadzili do tie-breaka (25:22).

V set

Decydującego seta od trzypunktowego prowadzenia rozpoczął Jastrzębski, głównie za sprawą świetnie zagrywającego Patryka Czarnowskiego oraz bezbłędnie spisującego się w ataku Zbigniewa Bartmana (3:6). Później jednak coraz lepiej zaczęli prezentować się rywale, którzy po udanej kontrze Aleksandra Śliwki dość niespodziewanie wysunęli się prowadzenie (9:8). Od tego momentu rozpoczęła się rozgorzała bitwa o każdą piłkę. Drużyna Roberto Piazzy miała już nawet dwie piłki meczowe, ale efektowna „czapa” na Mateuszu Malinowskim spowodowała, że kibice zgromadzeni na warszawskim Torwarze byli świadkami gry na przewagi (14:14). Większym opanowianiem w końcówce meczu wykazali się jastrzębianie, a szalę zwycięstwa na stronę swojej drużyny przechylił Krzysztof Gierczyński (18:20).

AZS Politechnika Warszawska Jastrzębski Węgiel 2:3

(21:25, 18:25, 25:22, 25:22, 18:20)

MVP: Michal Masny (Jastrzębski)

Politechnika: Piotr Lipiński (1), Michał Filip (17), Jakub Radomski (4), Aleksander Śliwka (25), Mateusz Sacharewicz (10), Bartłomiej Mordyl (3), Maciej Olenderek (libero) oraz Paweł Strzeżek (13), Bartłomiej Lemański (5) i Krzysztof Bieńkowski (2)

Jastrzębski: Michal Masny (2), Mateusz Malinowski (21), Krzysztof Gierczyński (10), Zbigniew Bartman (20), Patryk Czarnowski (9), Alen Pajenk (14), Damian Wojtaszek (libero) oraz Dimitris Filippov, Mateusz Kańczok, Jakub Popiwczask i Grzegorz Kosok (1)


Pozostałe wyniki 8. kolejki PlusLigi:

BBTS BielskoBiała Lotos Trefl Gdańsk 1:3

(25:20, 19:25, 14:25, 22:25)

PGE Skra Bełchatów Effector Kielce 3:1

(18:25, 25:18, 25:23, 25:16)

Zaksa KędzierzynKoźle Indykpol AZS Olsztyn 3:1

(32:34, 25:19, 25:15, 25:19)

MKS Banimex Będzin AZS Częstochowa 3:1

(25:22, 14:25, 25:22, 25:18)

MKS Cuprum Mundo Lubin Transfer Bydgoszcz 2:3

(25:23, 19:25, 21:25, 25:22, 11:15)

Cerrad Czarni Radom – Asseco Resovia Rzeszów, niedziela (09.11.2014), godz. 17.00

Tabela: [PlusLiga]

Sport/RIRM

drukuj