fot. PAP/Andrzej Grygiel

PlusLiga. Skra znów za silna dla Jastrzębskiego

PGE Skra Bełchatów po raz drugi pokonała Jastrzębski Węgiel, dzięki czemu jest już tylko krok od wywalczenia brązowego medalu PlusLigi siatkarzy. Tym razem podopieczni Miguela Angela Falaski wygrali na wyjeździe 3:0 (25:21, 25:20, 25:20) i w rywalizacji do trzech zwycięstw prowadzą 2:0. Najbardziej wartościowym zawodnikiem spotkania wybrano Facundo Conte.


Bieżący sezon jeszcze nie dobiegł końca, ale już teraz można z całą pewnością stwierdzić, że nie jest on zbyt udany dla bełchatowian. Wciąż aktualni mistrzowie Polski mają jednak o co grać, bowiem po zeszłotygodniowej wygranej z podopiecznymi Roberto Piazzy byli bliżej wywalczenia brązowego medalu w krajowych rozgrywkach.

I set

Premierową część spotkania lepiej rozpoczęli jastrzębianie. Dobra postawa Michała Łaski oraz Alena Pajenka dała ich drużynie nieznaczne prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej (8:7). W tym momencie jednak wyższy bieg wrzucili goście. Świetna seria zagrywek Mariusza Wlazłego w połączeniu z wysoką skutecznością w ataku – zwłaszcza Facundo Conte – spowodowały, że Skra zbudowała dość bezpieczną przewagę (10:13, 16:20). Końcówka inauguracyjnej partii nie przyniosła większych emocji. Zawodnicy Miguela Angela Falaski spokojnie kontrolowali przebieg boiskowych wydarzeń, triumfując 25:21. Seta zakończył udanym zbiciem w pomarańczowe pole Michał Winiarski.

II set

Początek kolejnej odsłony również należał do Jastrzębskiego. Duża w tym zasługa przede wszystkim Grzegorza Kosoka, który dwukrotnie zatrzymał rywali blokiem (8:6). Podobnie jednak jak w pierwszej partii, tak i teraz bełchatowianie szybko zabrali się za odrabianie strat, najpierw doprowadzając do remisu (9:9), a następnie obejmując prowadzenie po przesuniętej „krótkiej” w wykonaniu Andrzeja Wrony (11:12). Wyrównana gra trwała jeszcze tylko przez chwilę, do stanu 15:16. Później inicjatywę na parkiecie wyraźnie przejęła Skra, stopniowo uzyskując coraz większą przewagę (16:19, 17:22). Ostatecznie, dzięki znakomitej dyspozycji Facundo Conte, druga część meczu padła ich łupem (20:25).

III set

Także trzecia partia rozpoczęła się od prowadzenia jastrzębian. Udana kontra Zbigniewa Bartmana oraz autowe zbicie Srećko Lisinaca pozwoliły gospodarzom uzyskać minimalny bufor bezpieczeństwa (9:7). Wystarczył jednak moment dekoncentracji gospodarzy, aby rywale nie tylko odrobili straty (10:10), ale sami wypracowali przewagę, dzięki podwójnemu blokowi na Krzysztofie Gierczyńskim (13:14). Jak się później okazało, prowadzenia aktualni jeszcze mistrzowie Polski nie oddali już do końca seta (15:17, 18:21). Po kolejnym skutecznym ataku, tym razem Michała Winiarskiego, podopieczni Miguela Angela Falaski mieli cztery oczka zapasu (19:23). Zrezygnowany takim obrotem sprawy Jastrzębski nie był w stanie odmienić losów tego spotkania. W efekcie bełchatowianie wygrali trzecią odsłonę 25:20, a co za tym idzie cały mecz 3:0. Pojedynek błędem w polu serwisowym zakończył Krzysztof Gierczyński.

***

Jastrzębski Węgiel PGE Skra Bełchatów 0:3
(21:25, 20:25, 20:25)

Stan rywalizacji (do 3 zwycięstw): 2:0 dla Skry

MVP: Facundo Conte (Skra)

Jastrzębski: Michal Masny (1), Michał Łasko (6), Grzegorz Kosok (7), Alen Pajenk (7), Krzysztof Gierczyński (10), Zbigniew Bartman (7), Damian Wojtaszek (libero) oraz Dimitris Filipow, Mateusz Malinowski (2), Patryk Czarnowski (1), Jakub Popiwczak i Guillaume Quesque

Skra: Nicolas Uriarte (4), Mariusz Wlazły (7), Andrzej Wrona (4), Srećko Lisinac (11), Michał Winiarski (11), Facundo Conte (14), Kacper Piechocki (libero) oraz Aleksa Brdović i Nicolas Marechal

Sport.RIRM

drukuj