fot. PAP/Maciej Kulczyński

ME siatkarek. Polki powalczyły o półfinał, koniec turnieju dla biało-czerwonych

Polskie siatkarki na ćwierćfinale zakończyły udział w mistrzostwach Europy. W meczu, którego stawką był awans do strefy medalowej, podopieczne Jacka Nawrockiego w czterech setach uległy współgospodyniom turnieju – Holenderkom 1:3 (16:25, 25:23, 16:25, 15:25).


Biało-czerwone, aby marzyć o grze w najlepszej czwórce kontynentalnego czempionatu, potrzebowały nie tylko wzniesienia się na wyżyny swoich umiejętności, ale również sporego przydziału szczęścia i… siatkarskiego cudu. Za rywalki miały bowiem ekipę „Oranje”, czyli jednego z głównych pretendentów do zdobycia złotego medalu. O tym, że Polkom w dzisiejszym starciu z Holenderkami będzie niezwykle trudno choćby o nawiązanie wyrównanej rywalizacji, pokazało grupowe spotkanie obu zespołów w trwającym turnieju, zakończone pewnym triumfem zawodniczek Giovanniego Guidettiego (3:1).

I set

Trener reprezentacji Polski Jacek NawrockiNiestety już inauguracyjna partia czwartkowego pojedynku dobitnie pokazała, kto będzie rozdawał karty na boisku. Wprawdzie jeszcze na początku kibice zgromadzeni w hali w Rotterdamie byli świadkami zaciętego widowiska, gdy Katarzyna Skowrońska-Dolata pewnym atakiem z „pipe’a” zapewniła swojej drużynie nieznaczną przewagę na pierwszej przerwie technicznej (7:8), jednak później Holenderki zaczęły systematycznie odjeżdżać naszym siatkarkom. Na kolejnej przymusowej pauzie poświęconej na kosmetykę parkietu odskoczyły na dystans czterech punktów, po udanym bloku Robin de Kruijf (16:12), natomiast seta zakończyły efektownym zbiciem z drugiej linii w wykonaniu Anne Buijs (25:16).

II set

Katarzyna Skowroñska-Dolata Anne Buijs Robin DeKruijfBez wątpienia największe emocje wzbudziła druga odsłona spotkania. W niej oba zespoły na przemian zamieniały się na prowadzeniu, nie mogąc wypracować sobie bezpiecznej przewagi (7:7, 11:11, 16:16, 20:20). Biało-czerwone wreszcie poprawiły niemal każdy element siatkarskiego rzemiosła, popisując się świetną postawą w polu serwisowym i dobrym atakiem w pierwszej akcji. Świetne zawody rozgrywały przede wszystkim Natalia Kurnikowska oraz Katarzyna Skowrońska-Dolata, które – jak się później okazało – poprowadziły naszą drużynę do wygranej w tej partii (23:25).

III set

Anne BuijsNa tym jednak dobra gra podopiecznych Jacka Nawrockiego się skończyła, od trzeciego seta na parkiecie niepodzielnie dominowały bowiem już reprezentantki Holandii. Proste – często niewymuszone – błędy własne, słaba dyspozycja w bloku, a także kiepskie przyjęcie sprawiły, że Polki w żaden sposób nie potrafiły realnie zagrozić swoim rywalkom (9:4, 13:7, 19:12). W efekcie tę część meczu biało-czerwone ponownie przegrały różnicą dziewięciu oczek, po dotknięciu siatki przez Annę Grejman (25:16).

IV set

Zuzanna Efimienko Anna Grejman Sylwia Pycia Klaudia KaczorowskaW kolejnej partii było podobnie. „Złotka” stać było na wyrównaną walkę jedynie do stanu 10:10, potem zagrywką zaczęła „męczyć” Yvon Belien, dzięki której Holenderki uzyskały osiem punktów przewagi (18:10). Zniechęcone takim obrotem sprawy polskie zawodniczki nie były się już wstanie podnieść, przegrywając czwartą odsłonę do 15. Seta, jak i cały pojedynek, zakończyła udanym atakiem Lonneke Sloeetjes.

Tym samym „Oranje” uzupełniły grono czterech najlepszych zespołów tegorocznych mistrzostw Europy. Teraz na ich drodze staną reprezentantki Turcji, które pokonały po tie-breaku Niemki (3:2). W drugim meczu półfinałowym Rosjanki zmierzą się z Serbkami.

***

Holandia Polska 3:1
(25:16, 23:25, 25:16, 25:15)

Holandia: Robin de Kruijf (14), Maret Balkestein-Grothues (13), Quinta Steenbergen (1), Lonneke Sloeetjes (23), Anne Buijs (20), Laura Dijkema, Debby Stam-Pilon (libero) oraz Yvon Belien (5), Celeste Plak, Judith Pietersen (1) i Nummerdor-Flier (1)

Polska: Agnieszka Bednarek-Kasza (1), Sylwia Pycia (8), Joanna Wołosz, Natalia Kurnikowska (8), Klaudia Kaczorowska (1), Katarzyna Skowrońska-Dolata (22), Paulina Maj-Erwardt (libero) oraz Izabela Bełcik, Anna Grejman (8), Izabela Kowalińska (5) i Kamila Ganszczyk (1)

Sport.RIRM

drukuj