fot. PAP/Grzegorz Michałowski

Liga Narodów siatkarzy. Polacy zatrzymani przez Niemców

Reprezentacja Polski poniosła pierwszą porażkę w tegorocznej edycji siatkarskiej Ligi Narodów. Sposób na zespół Vitala Heynena znaleźli Niemcy, którzy triumfowali w czterech setach. W ostatniej partii o wygranej naszych zachodnich sąsiadów zadecydowała gra na przewagi.


Choć Niemcy to aktualni wicemistrzowie Europy, wydawało się, że biało-czerwoni nie będą mieć większych problemów z pokonaniem rywali i tym samym przedłużą swoją serię zwycięstw w Lidze Narodów do sześciu meczów.

Stało się jednak inaczej. Podopieczni włoskiego trenera Andrei Gianiego od początku spotkania narzucili swój styl gry, dominując nad naszym zespołem właściwie w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Kapitalnie w niemieckiej ekipie spisywał się przede wszystkim Marcus Boehme, który popisywał się znakomitą dyspozycją zarówno w ataku, jak i w polu zagrywki.

Polacy natomiast mieli olbrzymie problemy w przyjęciu, co automatycznie przekładało się na słabą dyspozycję w ofensywie. Zwłaszcza Maciej Muzaj i Aleksander Śliwka zbijali na niskiej skuteczności, a Grzegorz Łomacz zazwyczaj musiał wystawiać piłki czytelnie na podwójnym bądź potrójnym bloku. W efekcie dwa pierwsze sety należały pod zdecydowane dyktando wicemistrzów Europy (18:25, 21:25).

Gra biało-czerwonych uległa znaczącej poprawie wraz z rozpoczęciem trzeciej partii. Zmiany, jakie w przerwie dokonał Vital Heynen, okazały się strzałem w „dziesiątkę”. Szczególnie pojawienie się na parkiecie Bartosza Kurka i Bartosza Kwolka sprawiło, że mistrzowie świata nabrali wiatru w żagle. Ten drugi skutecznym atakiem z lewego skrzydła przedłużył nadzieje naszej drużyny w całym meczu (25:21).

Najwięcej emocji zdecydowanie dostarczyła czwarta odsłona, w której żaden z zespołów nie potrafił uzyskać wysokiej przewagi punktowej, a prowadzenie dość często przechodziło z rąk do rąk. O wszystkim zadecydowała więc pasjonująca końcówka. Początkowo bliżej doprowadzenia do tie-breaka byli Polacy, gdy Michał Kubiak popisał się przytomną kiwką.

Ostatnie słowo należało jednak do Niemców, a konkretnie do Lukasa Kampy. Rozgrywający Jastrzębskiego Węgla asem serwisowym zapewnił wicemistrzom Starego Kontynentu niezwykle cenną wygraną (25:27).

Tym samym pierwsza porażka biało-czerwonych w tegorocznej Lidze Narodów stała się faktem. W sześciu dotychczas rozegranych spotkaniach podopieczni Vitala Heynena uzbierali piętnaście oczek, co na tym etapie rozgrywek jest wynikiem z całą pewnością zadowalającym. W przyszłym tygodniu nasi siatkarze udadzą się na kolejny turniej, do Japonii. Tam – oprócz rywalizacji z gospodarzami – zmierzą się również z reprezentacjami Włoch i Bułgarii.

***

Polska – Niemcy 1:3
(18:25, 21:25, 25:21, 25:27)

Polska: Piotr Nowakowski (1), Maciej Muzaj (4), Grzegorz Łomacz, Michał Kubiak (21), Aleksander Śliwka (2), Mateusz Bieniek (6), Michał Żurek (libero) oraz Bartosz Kurek (7), Jakub Kochanowski (3), Fabian Drzyzga, Artur Szalpuk (1), Bartosz Kwolek (6), Dawid Konarski (1) i Paweł Zatorski (libero)

Niemcy: Lukas Kampa (6), Christian Fromm (9), Tobias Krick (9), Marcus Boehme (10), Moritz Reichert (12), Simon Hirsch (12), Julian Zenger (libero) oraz David Sossenheimer, Ruben Schott (1), Jan Zimmermann

Sport.RIRM

drukuj