[TYLKO U NAS] A. Piechniczek: Moi piłkarze zgodnie podkreślali, że jeszcze nigdy nie byliśmy tak blisko finału, jak właśnie w Hiszpanii

To był mecz przegrany w kategoriach czysto psychologicznych, ponieważ po pięciu rozegranych wcześniej spotkaniach nastąpiło w naszych szeregach pewnego rodzaju rozluźnienie. Moi piłkarze zgodnie jednak podkreślali, że jeszcze nigdy nie byliśmy tak blisko awansu do finału, jak właśnie w Hiszpanii – w ten sposób Antoni Piechniczek wrócił pamięcią do przegranej batalii biało-czerwonych z Włochami w półfinale mundialu w 1982 roku.

[TYLKO U NAS] A. Piechniczek: Rosjanie bardzo obawiali się porażki; uważali, że „rozgrzeszą” ich bardziej z remisu niż z przegranej

Ówczesny selekcjoner Związku Radzieckiego – Walery Łobanowski – przyznał mi po latach w prywatnej rozmowie, że w sumie moja drużyna była lepsza w tej bezpośredniej konfrontacji. Dla prestiżu Rosjanie bardzo obawiali się porażki. Uważali, że „rozgrzeszą” ich bardziej z remisu niż w sytuacji, kiedy by z Polską przegrali – tymi słowami Antoni Piechniczek odniósł się do pamiętnego meczu biało-czerwonych z naszymi wschodnimi sąsiadami na mundialu w 1982 roku.

[TYLKO U NAS] A. Piechniczek: Na mundialu nie politykowaliśmy, ale graliśmy, aby spełnić oczekiwania czysto sportowe

Każdy żyje sprawami politycznymi, które dzieją się w kraju; mają one olbrzymi wpływ na kondycję rodzin itd. Nasza rola na mundialu w Hiszpanii koncentrowała się na grze, bo jeżeli mielibyśmy politykować, to nie spełnilibyśmy swoich oczekiwań czysto sportowych. Stąd postanowiliśmy, aby dać naszym rodakom najwspanialszy serial jaki tylko jest możliwy, czyli w postaci siedmiu meczów na mistrzostwach świata – zaznaczył w rozmowie z TV Trwam były selekcjoner reprezentacji Polski, Antoni Piechniczek.

FIFA. Polska wciąż siódma w rankingu

Polska utrzymała 7. miejsce w rankingu FIFA. Tak wysokiego miejsca na koniec roku biało-czerwoni jeszcze nie zajmowali. Prowadzenie utrzymali Niemcy. W czołowej dziesiątce nie doszło do żadnych przetasowań.