fot. PAP

Niespodzianka w Tarnowie. Byki pojadą w finale

Tarnowianie, zdecydowany lider po rundzie zasadniczej, nie tylko nie odrobili strat z pierwszego spotkania z Leszna, ale także na własnym torze ulegli świetnie przygotowanym i walecznym rywalom.

Pechowo rozpoczął się już pierwszy wyścig. Debiutujący w drużynie gospodarzy Jacob Thorssell przez trzy okrążenia prowadził przed Nickim Pedersenem, lecz na ostatnim miał defekt. Goście wygrali 4:2 i jak się okazało tego prowadzenia nie oddali już do końca.

W rywalizacji juniorów zwyciężył najlepszy obok Pedersena zawodnik drużyny gości Tobiasz Musielak przed Kacprem Gomólskim, który na ostatnich metrach wyprzedził Piotra Pawlickiego. Następne trzy wyścigi zakończyły się remisami.

Kolejne biegi to zwycięstwo Grzegorza Zengoty przed odczuwającym skutki niedawnej kontuzji Januszem Kołodziejem, Przemysławem Pawlickim i Ernestem Kozą. W siódmym wyścigu zwyciężył najlepszy zawodnik tego spotkania Martin Vaculik, a na drugiej i trzeciej pozycji przyjechali Musielak i Piotr Pawlicki. Drużyna Fogo prowadziła 24:18.

Potem Pedersen odniósł trzecie zwycięstwo. Pokonał Kołodzieja, swego kolegę Damiana Balińskiego i słabiej jeżdżącego juniora gospodarzy Gomólskiego.

W dziewiątym wyścigu trener Marek Cieślak sięgnął po rezerwę taktyczną. W miejsce Thorsella desygnował Artioma Łagutę, ale Rosjanin przyjechał dopiero na trzeciej pozycji. Zwyciężył Przemysław Pawlicki przed Vaculikiem i Zengotą.

Bardzo ważny dla końcowego rezultatu okazał się 11. wyścig, zakończony rezultatem 3:3. Zwyciężył po raz kolejny Vaculik, ale na drugiej i trzeciej pozycji przyjechali zawodnicy z Leszna – Zengota i Damian Baliński. Goście zremisowali 3:3. Mieli 37 pkt i nawet podwójne porażki w ostatnich czterech wyścigach dawały im upragniony awans do finału.

Dopiero w 13. wyścigu żużlowcy Grupy Azoty Tarnów odnieśli pierwsze drużynowe zwycięstwo. Vaculik i Krzysztof Buczkowski pokonali 5:1 Przemysława Pawlickiego i Musielaka.

W wyścigach nominowanych menedżer gości Adam Skórnicki mógł sobie pozwolić na desygnowanie Bartosza Smektały. Upadek w tym wyścigu miał Buczkowski i został z powtórki wykluczony, a Zengota i Smektała przyjechali na pierwszych dwóch pozycjach, zostawiając daleko z tyłu mającego kłopoty z motocyklem Kołodzieja. W ostatnim 15. wyścigu swoją klasę potwierdził Vaculik.

O dominacji drużyny z Leszna świadczy fakt, że tarnowianie wygrali tylko dwa wyścigi drużynowo, dziesięciokrotnie indywidualnie pierwsi na mecie meldowali się zawodnicy Fogo, a tylko pięć razy zwyciężali tarnowianie.

Grupa Azoty Unia Tarnów – Fogo Unia Leszno 42:48. 

Pierwszy mecz 50:40 dla Unii Leszno, która awansowała do finału.

Grupa Azoty Unia Tarnów: Martin Vaculik 16 (2,3,2,3,3,3), Artiom Łaguta 10 (3,1,1,1,3,1), Janusz Kołodziej 7 (2,2,2,0,1), Krzysztof Buczkowski 6 (0,2,2,2,u), Kacper Gomólski 3 (2,1,0,0), Jacob Thorssell 0 (d,0), Ernest Koza 0 (0,0).

Fogo Unia Leszno: Nicki Pedersen 13 (3,3,3,2,2), Tobiasz Musielak 11 (3,3,2,3,0), Grzegorz Zengota 9 (1,3,0,2,3), Przemysław Pawlicki 7 (2,1,3,1,0), Damian Baliński 3 (1,0,1,1), Piotr Pawlicki 3 (1,1,0,1), Bartosz Smektała 2 (0,2).

Najlepszy czas dnia w 14. wyścigu uzyskał Grzegorz Zengota – 70,75. Sędzia: Ryszard Bryła (Zielona Góra). Widzów: 7000.

PAP

drukuj