fot. twitter.com

NBA. Czarodzieje wygrywają z Raptors, 27 punktów Bogdanovicia z ławki!

Washington Wizards wygrali na wyjeździe z Toronto Raptors 105:96. Marcin Gortat w ciągu 18 minut spędzonych na parkiecie zdobył 12 punktów, zanotował 8 zbiórek i asystę.


Scott Brooks minionej nocy znacznie ograniczył minuty naszego rodaka, ale było to spowodowane bardzo dobrą grą zmieników Czarodziei. Gortat rozegrał solidne spotkanie. W ataku wykorzystał 6 z 8 prób z gry, a na deskach zdołał wywalczyć 8 piłek. Rywal Polaka Jonas Valanciunas, który spędził na boisku więcej czasu, zdobył 7 punktów i zanotował 11 zbiórek.

Wizards nie byli już tak samo skuteczni na początku dzisiejszego meczu, jak w starciu z Golden State Warriors. „The Polish Hammer” po udanym „layupie” i rzucie hakiem zwiększył przewagę gości do 6 oczek (8:14), jednak chwilę później szybko odnotował dwa faule. Trener Czarodziei posadził Gortata na ławce, a Raptors nie tylko wyrównali, ale po rzucie Jakoba Poltla prowadzili 26:24.

Druga kwarta należała do Bojana Bogdanovicia i pozostałych zmienników. Chorwacki koszykarz seryjnie trafiał za trzy punkty. W czasie kiedy przebywał na boisku również z Ianem Mahinmim, Kelly Oubre Jr., Tomasem Satoranskim i Jasonem Smithem, Wizards zaliczyli serię 20:1 (27:44). Przyjezdni prowadzili po pierwszej połowie 62:46.

Po przerwie defensywa Raptors wciąż była w rozsypce. Bradley Beal punktował z linii rzutów osobistych, Markieff Morris trafiał z półdystansu, a Gortat wykorzystywał precyzyjne podania Johna Walla. Na koniec trzeciej odsłony Mahinmi zablokował próbę Cory’ego Josepha, a Bogdanović kolejną „trójką” powiększył przewagę Wizards do 22 oczek (60:82).

W ostatniej części spotkania gospodarze nie zagrozili Czarodziejom. Scott Brooks dał szansę takim zawodnikom jak Daniel Ochefu czy Chris McCullough. Wizards wygrali ostatecznie drugie starcie z rzędu, tym razem 105:96.

Ławka rezerwowych ekipy z Waszyngtonu jest uważana za jedną z najgorszych w lidze. Przybycie Bojana Bogdanovicia do stolicy sprawiło, że zmiennicy nie tylko utrzymują wynik, ale mają na niego duży wpływ. Warto także wspomnieć, że do Czarodziei dołączy rozgrywający Brandon Jennings, który również może zwiększyć jakość drugiego składu.

Wizards po kolejnym zwycięstwie plasują się na 3. miejscu w tabeli Konferencji Wschodniej. Rewanżowy pojedynek obu drużyn odbędzie się w nocy z 3 na 4 marca.

***

Toronto Raptors Washington Wizards 96:105 (26:24, 20:38, 14:20, 36:23)
(DeMar DeRozan 24, Serge Ibaka 22, Norman Powell 17 – Bojan Bogdanović 27, Bradley Beal 23, Marcin Gortat 12)

Sport.RIRM

drukuj